unreal.pl  

Wstecz   unreal.pl > Off > LOL !!!

Odpowiedz
 
Narzędzia Tematu Ocena: Ocena Tematu: głosów 106, średnia 4,71. Tryby Wyświetlania
Stare 21-10-2002, 19:39   #831
krzywy
Zarejestrowany
 
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26
krzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miła
> > > Mezczyzna przyszedl do jasnowidza.
> > > - Jest pan ojcem dwójki dzieci - rzekl jasnowidz.
> > > - To pan tak mysli ... - zasmial sie mezczyzna - jestem
> ojcem trójki
> > > dzieci !
> > > - To pan tak mysli ... - zasmial sie jasnowidz
> > >
> > > Spotkaly sie dwie blondynki i jedna mówi:
> > > - Slyszalas Sylwester w tym roku wypadnie w piatek!
> > > - Kurcze, byle nie trzynastego...
> > >
> > > Dzwoni blondynka do sklepu komputerowego:
> > > -Prosze Pana!!! Juz nawet monitor obrócilam w strone
> drukarki, a komputer
> > > dalej twierdzi ze jej nie widzi
> > >
> > > Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i mowi:
> > > * Slyszalem, ze wy, Polacy to jestescie straszni pijacy.
> Zaloze sie o 500$
> > > ze zaden z was nie wypije litra wodki jednym haustem! W
> barze cisza.
> > > Kazdy boi sie podjac zaklad. Jeden gosciu nawet wyszedl.
> Mija kilka minut,
> > > wraca ten sam gosciu, co przed chwila wyszedl, podchodzi do
> Amerykanina i
> > > mowi:
> > > * Czy twoj zaklad jest wciaz aktualny?
> > > * Tak. Kelner! Litr wodki podaj!
> > > Gosciu wzial gleboki oddech i fruuu... z litra wodki zostala
> pusta
> > > butelka.
> > > Amerykanin stoi jak wryty, wyplaca 500 $ i mowi:
> > > * Jesli nie mialbys nic przeciwko, moglbym wiedziec gdzie
> wyszedles kilka
> > > minut wczesniej?
> > > * A, poszedlem do baru obok sprawdzic, czy mi sie uda.
> > >
> > >
> > > Niedaleko dwóch malych kosciólków przy drodze, stoja rabin i
> ksiadz.
> > > Pisza na tablicy wielkimi literami:
> > > "KONIEC JEST BLISKI, ZAWRÓC, NIM BEDZIE ZA PÓZNO!"
> > > W chwili, gdy pisza ostatnia litere, zatrzymuje sie
> samochód.
> > > Wychodzi kierowca i krzyczy:
> > > - Zostawcie nas w spokoju. Wy religijni fanatycy !!! Wsiada
> z
> > > powrotem do samochodu. Odjezdza. Po chwili slychac wielki
> huk i
> > > trzask.... Duchowni patrza na siebie i ksiadz mówi:
> > > - Eeee... moze po prostu napisac "Most jest zniszczony!",
> co?...
> > >
> > > Na Syberii sprzdaja nowy zestaw wypoczynkowy TAJGA. W jedo
> sklad wchodza:
> > > mata do spania, wiadro do srania, gwozdz na kufajke i hak na
> balalajke.
> > >
> > > ZESZYTY SZKOLNE:
> > >
> > > Wiewiórka żywi sie orzechami bardzo twardymi, bo gdyby nie
> jadła twardego
> > > pożywienia, to by jej zarosła paszcza
> > >
> > > Porażonego prądem należy przede wszystkim wyciągnąć z
> kontaktu.
> > >
> > > Poznać, że koń jest chory, po tym, ze traci swą naturalną
> wesołość, i jest
> > > zamyślony.
> > >
> > > Las ten był tak brzydki, ze wcale nie miał drzew.
> > >
> > > Najczęściej spotykanym ssakiem górskim jest góral.
> > >
> > > Znanym drapieżnikiem leśnym jest drapichrust.
> > >
> > > Szkielet utrzymuje nas na nogach. Gdyby nie bylo szkieletu,
> to mięso
> > > ciągle spadałoby na ziemie.
> > >
> > > Ptaków nie należy potępiać.
> > >
> > > Ludzie nie maja ogonów, bo do odpędzania much wynaleźli
> packi.
> > >
> > > Źródłami mineralnymi nazywamy źródłą, w których rozpuszczona
> jest sól,
> > > cukier, mleko i inne lekarstwa.
> > >
> > > W zimie nalezy dokarmiać leśne zwierzęta, aby były smaczne
> na wiosnę.
> > >
> > > Człowiek rozmnaża się nie przez pączkowanie, tylko
> przyjemniej.
> > >
> > > U mrówki wyróżniamy nóżki, brzuszki, różki itd.
> > >
> > > Jaskółka jest zwierzęciem, tylko że w powietrzu.
> > >
> > > Gdyby nie szkielet, to człowiek byłby workiem z mięsem i ze
> smalcem.
> > >
> > > Aby sie nie zarazić, to trzeba myć wszystkie owoce i nie
> jeść na tej samej
> > > misce co pies.
> > >
> > > Kogut różni sie od kury tym, ze ma ostrogi, jest bardziej
> spadzisty, pieje
> > > i nie znosi jaj.
> > >
> > > Po skończonym wdechu odkładamy nasze usta na bok.
> > >
> > > Zajac ma cztery nogi. Tylne ma dłuższe, a przednie krótsze i
> gdy leci to
> > > skacze.
> > >
> > > Krowa jak urwie koniczynę, to żuje i połyka, a owca
> odwrotnie i taka jest
> > > miedzy nimi różnica.
> > >
> > > Porodem nazywamy wydalenie organizmu na powierzchnię ziemi.
> > >
> > > Ludzie pierwotni żywili sie łonem natury.
> > >
> > > Grzyby sa jadalne i trujące, mając przez to dużo do
> powiedzenia w
> > > gospodarce.
> > >
> > > Opiszę psa. Ma nogi i głowę przyczepioną do tułowia.
> > >
> > > Ptaki bardzo różnią sie od gadów - lataniem i budową gęby.
> > >
> > > Wilki zaliczamy do zwierzat zębatych.
> > >
> > > Błony komórkowe spełniaja bardzo ważną funkcję w życiu
> komórki: wiedzą
> > > kogo wpuścić, a kogo wypuścić, czyli funkcję celnika.
> > >
> > > Białe motyle, których dzieci żrą kapustę, nazywają się
> kapuśniaki.
> > >
> > > Do chorób zawodowych zaliczamy: pylice, gruźlice i rzeżączkę.
> > >
> > > Układ oddechowy służy do wydalania płuc z organizmu.
> > >
> > > Dziedziczność pozwala wyjasnić, dlaczego - skoro dziadek i
> ojciec nie
> > > mieli dzieci - takze i my będziemy bezdzietni.
> > >
> > > Ja nie wierzyłem w bociany, ale one sa naprawdę, co
> widziałem w locie.
> > >
> > > W puszczy żyje dużo drapieżników, które mogą człowieka
> pożrecć, zadusić i
> > > zostawić.
> > >
> > > Najmniejszą czescią organizmu jest palec.
> > >
> > > W lesie rosną różne drzewa, a mianowicie wysokie, średnie i
> małe.
> > >
> > > Temat lekcji: oglądanie ryb wodnych.
> > >
> > > Higiena polega na pomnażaniu dzieci w internatach i szkołach.
> > >
> > > Pingwiny nie mogą latać, bo nie mają smigieł.
> > >
> > > Ślimak ma jednoczesnie płeć żenską i męską, ale z tego nie
> korzysta.
> > >
> > > Dorsz jest to ryba wędzona.
> > >
> > > Królik sklada sie z głowy, nóg, brzuszka i kożuszka.
> > >
> > > Człowiek zjadłszy mięso z wągrem, przekształca sie w
> tasiemca.
> > >
> > > Niedźwiedź staje na tylnych łapach i rzuca nimi we wrogów.
> > >
> > >
> > > Oszczedny
> > > Przychodzi facet do dentysty i pyta sie, ile bedzie
> kosztowalo wyrwanie
> > > zeba madrosci.
> > > - 200 zlotych
> > > - To smieszne, za drogo!
> > > - Moge oszczedzic na znieczuleniu i wyrwac go za 120!
> > > - A nie mozna taniej? To wciaz za duzo.
> > > - Za 50 zlotych moge go wyrwac po prostu obcegami. Co pan na
> to?
> > > - A nie da sie taniej?
> > > - No cóz, za 10 zl, bez znieczulenia, obcegami, w ramach
> praktyki moze to
> > > zrobic student.
> > > - Wspaniale, cudownie. Prosze zapisac zone na czwartek!
> > >
> > > Stary wedkarz postanowil polowic troche pod lodem. Wybral
> sie wiec na
> > > zamarzniete jezioro, wycial przerebel, zarzucil wedke i
> czeka. Mija
> > > godzina, dwie, zadnego brania. Zmarzl na kosc, juz mial
> wracac do domu gdy
> > > zauwazyl mlodego chlopaka, który wybral stanowisko obok.
> Wycial przerebel,
> > > zarzucil wedke i wyciagnal piekna sztuke. Po 5 min.
> nastepna, i nastepna.
> > > -Sluchaj, jak ty to robisz? - zapytal zaskoczony weteran -
> ja tu caly
> > > dzien siedze i nic nie zlapalem, a ty w kwadrans wyciagnales
> 3 piekne
> > > sztuki.
> > > -Uoaki ucha yc euue.
> > > -Co powiedziales?
> > > -Uoaki ucha yc euue.
> > > -Nic nie rozumiem chlopcze, powiedz to powoli.
> > > Chlopak zniecierpliwiony wyplul cos na reke i powiedzial:
> > > -Robaki musza byc cieple.
> > >
> > > Po polowaniu. Upolowane zwierzeta leza w rzadku. Mysliwy
> idzie i podziwia:
> > > zajac, zajac, zajac, sarna, sarna, dzik, Heniek ....
> > > - Chlopaki !!!!!! Tu lezy Heniek !!!!!
> > > Zasiedli przy ognisku i radza co teraz zrobic. Jedna
> flaszka, druga,
> > > trzecia ... przy dziewiatej którys wpadl na genialny pomysl
> > > - Trzeba go do lekarza zawiesc
> > > - Swietny pomysl !!!!
> > > Wpakowali go samochodu i zawiezli do szpitala.
> > > - Panie doktorze wypadek!!! Niech pan go ratuje !!!
> > > Po dwóch godzinach lekarz w zakrwawionym kitlu wychodzi z
> sali operacyjnej
> > > i mówi:
> > > - Panowie, ja bym go uratowal, ale po cholere zescie go
> patroszyli ?
> > >
> > > Pulkownik do majora:Jutro o 9:00 nastapi zacmienie Slonca,
> co nie zdarza
> > > sie kazdego dnia. Niech wszyscy zolnierze wyjda na plac
> cwiczen, bede im
> > > udzielal wyjasnien. W razie deszczu, poniewaz i tak nic nic
> nie bedzie
> > > widac, prosze zebrac ludzi w sali gimnastycznej.
> > > Major do kapitana:Na rozkaz pulkownika jutro o godzinie 9:00
> rano odbedzie
> > > sie uroczyste zacmienie Slonca. Jesli zajdzie koniecznosc
> deszczu, pan
> > > pulkownik wyda w sali gimnastucznej oddzielny rozkaz, co nie
> zdarza sie
> > > kazdego dnia.
> > > Kapitan do porucznika:Na rozkaz pulkownika jutro o 9:00
> nastapi zacmienie
> > > Slonca. W razie deszczu zacmienie odbedzie sie w sali
> gimnastycznej, co
> > > niezdarz sie kazdego dnia.
> > > Porucznik do sierzanta:Jotro o 9:00 pulkownik zacmi Slonce
> na sali
> > > gimnastycznej, co nie zdarza sie kazdego dnia.
> > > Sierzant do kaprala:Jutro o 9:00 nastapi zacmienie
> pulkownika z powodu
> > > Slonca. Jezeli na sali gimnastycznej bedzie padal deszcz, co
> nie zdarza
> > > sie kazdego dnia, zebrac wszystkich na plac cwiczen.
> > > Dwaj szeregowi pomiedzy soba:Zdaje sie, ze jutro bedzie
> padal deszcz.
> > > Slonce zacmi pulkownika na sali gimnastycznej. Niewiadomo
> dlaczego nie
> > > zdarza sie to kazdego dnia...
> > >
> > >
> >
>
>
>
>
__________________
Dawid The_best

CałkowiTY Brak CzAsU nA WszystKO
™®KrZYwy®™
GG 334611

kt195@wp.pl
Użytkownika krzywy nie ma obecnie na forum   Odpowiedz
Stare 22-10-2002, 18:16   #832
Żartownis
www.hattrick.org
 
Żartownis - Awatar
 
Na forum od: 09-02-2002
Miejscowość: Tychy
Wiadomości: 1 115
Rep P0wah: 70
Żartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizasta
mruczanka kubusia odkrycie numer dwa

(chyba jeszcze tego niebyło ? jak było to wołać krzyczeć i kopać :P )


Tęskni Krzysio za Puchatkiem,
Za Misiasiem, za Niedźwiadkiem,
"Gdzie Ty jesteś, mój Misiasiu,
Mój Puchatku - Patysiasiu?"

A Puchatek wraz z ferajną
Używają sobie fajno,
Pieprzą w Stumilowym Lesie,
Aż się echo wkoło niesie.

Miś Puchatek Kłapoucha
Dzielnie z tylca w dupę rucha.
Tygrys chociaż straszny leń,
Sowę rżnie przez cały dzień.

Kangurzyca wraz z Prosiaczkiem
Za niewielkim malin krzaczkiem
Przycupnęli sobie chyłkiem:
Ona się wypieła tyłkiem.

Prosiaczek, zwyczajem świni,
Ryjkiem starą dupę ślini.
Zaś Królik jest w siódmym niebie -
Krewnych i znajomych jebie.

Często też się wymieniają,
W nowych pozach się ruchają:
Miś Puchatek na stojaczka
Małego pieprzy prosiaczka.

Tygrys do spółki z Królikiem
Kangurzycę jebią "bykiem",
Sowa przemądzała taka,
Kłapoucha dziobie w ptaka.

A maleństwo wystraszone
Biega, skacze jak szalone,
Gdyż pierdolić się nie umie
I nic z tego nie rozumie.

Krzyś, czekając na Kubusia,
W majtki w końcu się zesiusiał,
A nie mogąc się doczekać,
Chuja sobie zaczął trzepać.
__________________

GKS Tychy
Użytkownika Żartownis nie ma obecnie na forum   Odpowiedz
Stare 22-10-2002, 21:19   #833
Żartownis
www.hattrick.org
 
Żartownis - Awatar
 
Na forum od: 09-02-2002
Miejscowość: Tychy
Wiadomości: 1 115
Rep P0wah: 70
Żartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizasta
trzecia czesc

Wieją wiatry, ciągną mrozy
W Stumilowym lesie zima.
Miś już dawno się położył,
Lecz coś niespokojnie kima.

Od wypadku z granatami
Senne dręczą go koszmary
W wódzie smutek topi dniami
Wieczorem odprawia czary.

Czasem Gofer wskoczy z prytą
Opierdolą po calaku.
Raz wpadł Prosiak z mordą zbitą
Mało znów nie skończył w piachu.

O miodku zostało marzenie
Pszczoły śmieją się z eunucha
Po jajach tylko wspomnienie
A pała energią bucha.

Do niedawna wiewióreczka
Rano mu robiła laskę
Lecz dostała szczękościsku
I odgryzła żołądź z trzaskiem.

Nagle PUK! i... PUK! Raz jeszcze
W drzwi nieśmiało coś chrobocze
"Idzie kurwa ktoś nareszcie,
Może fiuta choć umoczę".

"Wlazł!", sopranem pisnął misio.
"A buciory mi wycierać!"
Potem lekko skrzywił pysio,
Bo mu właśnie puścił zwieracz.

Nie przejął się zbytnio tym faktem,
Wszak już wcześniej się zdarzało.
I przemógłszy kataraktę
Ku drzwiom się skierował śmiało.

Zaskrzeczały skoble, zamki
Drzwi poddały się lojalnie.
Wtem ktoś mu przyjebał z bańki
I miś zaległ w swoim łajnie.

Tygrys w skórze i z baseballem,
Choć w podeszłym nieco wieku
Stawiając litra na stole, rzekł:
"Wstań kurwa! Co jest człeku!".

Jebnął misia kijem w klatę,
Z fleka zapakował w kiszkę.
Poprzestawiał mu menachę
Potem w dupe wsadził łyżkę.

Za nim Królik wpadł do chaty
Podkurwiony nie na żarty.
Też mu porachował gnaty.
"Zaprosiłeś nas na karty!"

"A sam leżysz w kupie gówna,
Pedale z jajec obdarty.
Przyjdzie Krzyś to cię wyrówna
On ci przygotuje PARTY".

Miś zajęczał, pierdnął zdrowo
Wytarł kulfon w gacie brudne.
Chwycił flachę, jebnął ćwiarę
I pierdolnął znów, jak równy.

"To ci palant! Ale bryknął!"
Krzyczał Tygrys rozbawiony.
"Od metyla kozła fiknął."
Królik zaś był zawiedziony.

"A skurwysyn, a ladaco.
Ja mu dziwki już nagrałem.
Teraz mi te kurwy na co?"
"Ja bym tam umoczył pałę."

Odparł Tygrys i z zacięciem
Już w kieszeni gumy szuka.
Wyjął skręty, jakieś zdjęcie
Gumy nie ma, a to sztuka .

"Chuj i tak mam ADIDASA."
Mruknął tygrys wyjął grosza.
"Reszka – żyję w celibacie,
orzeł dymam bez kalosza".

Drzwi otwarły się powtórnie
I wpadł Prosiak najebany.
Chyba nażarł się okrutnie
Bo był cały zarzygany.

A przed drzwiami Kłapouchy
Zapierdolił mordą w schody.
Kaca miał a, że był głuchy
Ryczał, jak słoń "Wody! wody!".

"Skąd ja ci tu wodę wezmę?!"
Krzyknął Tygrys "Ty paździerzu!".
Nalał osiołkowi setę,
Ten pierdolnął i już leży.

"Znów się nachlał bez zagrychy,
Słaby sagan ma niebożę.
Ale, jak to lgnie do wódy,
Jak mu nie dasz, zagryźć może".

Tygrys znów w mantykę wpada,
Osioł z misiem grzeją koja.
Królik już na mordę pada,
Prosiak w kącie wali konia.

Krzyś nie dotarł, bo przed domem
Spotkał kurwy (już wspomniane).
Jedną zapierdolił łomem,
Drugą szpadlem wepchnął w ścianę.

Wieją wiatry, ciągną mrozy,
W Stumilowym lesie zima.
Ale nie jest tak tragicznie,
Jebniesz litra, to wytrzymasz.
__________________

GKS Tychy
Użytkownika Żartownis nie ma obecnie na forum   Odpowiedz
Stare 22-10-2002, 21:20   #834
Beat
Guest
 
Wiadomości: n/a
Kometa... :D

Jest sobie dwóch pedałów , którzy lubia jarac trafke. I nie mieli co jarac, więc sobie wymyślili, że zrobia sobie skręcika z samej bibulki i jeden sobie wsadzi w dupe i się spierdzi, a drugi to wciągnie i będzie jazda. No i zrobili tak, jeden pedał się napina napina i w końcu poszła pula, a ten drugi się szybko zaciągnał. - Jak ? - Zaje******, weź teraz ty sprobój. I zamienili się miejscami, więc drugi się napinął napina i posz;a pula, a drugi to wciągnął. - I jak, dobrze? - No zaje******, ale kometa poszła.

  Odpowiedz
Stare 23-10-2002, 12:39   #835
krzywy
Zarejestrowany
 
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26
krzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miła
Pewna kobieta chciała kupił węgorza w sklepie, ale nie może się zdecydował. Mówi, że wszystkie takie małe, obmacuje je podejrzliwie i ugniata... Na to sprzedawczyni:
- Proszę pani! Węgorzyki nie kutasiki - w ręku nie urosną!
__________________
Dawid The_best

CałkowiTY Brak CzAsU nA WszystKO
™®KrZYwy®™
GG 334611

kt195@wp.pl
Użytkownika krzywy nie ma obecnie na forum   Odpowiedz
Stare 23-10-2002, 13:35   #836
krzywy
Zarejestrowany
 
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26
krzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miła
Cz,1

- Co slychac ? Jak sie miewa twoja zona ? - Pyta kolega dawno nie widzianego
kolege i w tym momencie uprzytamnia sobie, ze jego zona nie zyje. Wiec szybko
dodaje :
- Wciaz na tym samym cmentarzu ?
Powodz w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludnosci. Wojsko puka do kaplicy:
- Prosze ksiedza, niech ksiadz ucieka! Ksiadz sie utopi!
- Nigdzie nie ide, wierze w Opatrznosc Boska.
Po trzech godzinach ksiadz siedzi na ostatnim pietrze parafii. Podplywaja
motorowka:
- Prosze ksiedza, niech ksiadz ucieka! Ksiadz sie utopi!
- Nigdzie nie ide, wierze w Opatrznosc Boska.
Minely kolejne godziny, ksiadz na szczycie dzwonnicy. Podplywaja znowu.
- Prosze ksiedza, niech ksiadz ucieka! Ksiadz sie utopi!
- Nigdzie nie ide, wierze w opatrznosc boska.
Pietnascie minut i ksiadz juz z wyrzutami u Pana Boga.
- Panie Boze, no jak tak mozna? Swojego wiernego sluge zawiesc?
A tak wierzylem w Opatrznosc...
- Glupcze!!! Trzy razy po ciebie ludzi wysylalem!!!
W. I. Czapajew i Pietka plyneli lodka, lodka sie wywrocila. Czapajew
plywal, Pietka nie. Ale kamandir go wyratowal, dociagnal do brzegu
i robi sztuczne oddychanie. Macha pietkinymi rekami a z biedaka
woda cieknie i cieknie, i cieknie...
Obok przejezdzal oddzial Kozakow. Essaul (tzn. dowodca)
podjechal blizej, patrzy, w koncu nie wytrzymal i mowi:
- Wasilij Iwanowicz! Wyciagnij ty mu dupe z wody, bo cala rzeke
przepompujesz!
Pacjenta uspiono do operacji. Gdy obudzil sie, spostrzegl zdziwiony, ze
chirurg bardzo sie postarzal i ma dluga siwa brode.
- Cos nie w porzadku, panie doktorze? Czy ja tak dlugo bylem nieprzytomny?
- Ja nie jestem doktorem - odpowiada starzec - ja jestem swietym Piotrem...
W wiejskim osrodku zdrowia:
- Panie doktorze, niech pan cos poradzi. Mam juz siedmioro dzieci, a maz
to sie w ogole nie zastanowi...
- Niech pani kupi mezowi prezerwatywy.
Po kilku miesiacach ta sama kobieta jest u lekarza.
- Zle mi pan doradzil. Znow jestem w ciazy!
- A kupila pani te prezerwatywy?
- Mnie tam nie stac na taki wydatki. Sama mu zrobilam. Na drutach...
W malej wsi ksiadz rozmawia z parafianka:
- Doszly mnie sluchy, corko, ze wczoraj wieczorem ktos u was straszliwie
przeklinal. Tak nie mozna, dzieci sie gorsza, a jaki zly przyklad dla sasiadow.
- Bardzo przepraszam, ale wlasnie wybieralismy sie do kosciola i moj stary nie
mogl znalezc ksiazeczki do nabozenstwa.
- Slyszalem, ze Wiesiek Kowalski kupil sobie nowy samochod?
- Przeciez to nie jego!
- Skad wiesz?
- Wczoraj mi powiedzial, ze to Toyota Karola.
Pomiedzy ambasadmi USA i CCCP zorganizowano wymiane sekretarek.
Po dwoch tygodniach amerykanska sekretarka pisze depesze do swoich:
"Moi drodzy, tu jest okropnie. Zero automatyzacji, ciagle robie czaj
szefowi, a spodnice to dostalam taka dluga, ze ledwo chodze".
W tym samym czasie wedruje depesza do Rosji:
"Moi drodzy, tu jest okropnie. Wszedzie te komputery, swiatelka, guziki,
nie mam co robic, nudze sie. A spodnice to mi dali taka krotka, ze
mi chyba widac jaja i kalasza"
__________________
Dawid The_best

CałkowiTY Brak CzAsU nA WszystKO
™®KrZYwy®™
GG 334611

kt195@wp.pl
Użytkownika krzywy nie ma obecnie na forum   Odpowiedz
Stare 23-10-2002, 13:36   #837
krzywy
Zarejestrowany
 
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26
krzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miła
Cz.2

Amigowiec zostal porazony przez swoja ukochana amige na smierc i poszedl do
nieba. Staje przed Sw.Piotrem a Piotr sie go pyta:
- Chcialbys Amigowcu pojsc do nieba czy do piekla
- Chcialbym sie rozejrzec - odpowiada amigowiec
- Patrz tak wyglada niebo - mowi sw.Pieter - pokazujac dookola
- Niby chlodno tu - inteligentnie zauwaza Amigowiec
- Teraz chodz pokaze ci pieklo - mowi sw.Pieter
Zjezdzaja do piekla patrza a tam gole panienki siedza na monitorach - na
ekranach widac Rajowane dupy tez - Dookoal leza amigi a Nawet najnowszy
model "Amiga CD Power Belzebub" z procesorem matolarola 40000000000, ktora
ma 100 TMipsow.
Wracaja na gore - czyli do nieba - i sw.Pieter sie pyta:
- No to jak - niebo czy pieklo ?
- Nie obraz sie sw.Pieter - ale ja wole do piekla - mowi amigowiec.
Dobra pojechal na dol, wychodzi z windy a tu go dwa Diably za bary i do
beczki ze smola. Przestraszony Amigowiec - krzyczy co sie stalo z tamtym
pieklem ktore widzial poprzednio: Na to jeden z diablow odpowiada:
- To bylo DEMO baranie, DEMO....
Idzie garbaty o polnocy przez cmentarz. Nagle zza grobu wyskakuje upior i mowi:
- Dawaj pieniadze!
- Nie mam.
- A co masz?
- Garba
- To dawaj
I zabral. A garbaty szczesliwie wrocil do domu i opowiedzial o wszystkim
kumplowi - kulawemu. Kulawy chcial byc znowu zdrowy i poszedl w nocy na
cmentarz. Historia sie powtorzyla.Wyskoczyl upior i mowi:
- Masz garba?
- Nie
- To masz!
Wchodzi facet do baru z krokodylem.
- Prosze wyjsc ! On jest niebezpieczny !
- On jest bardzo mily, i nikomu nie zrobi krzywdy, moge to udowodnic.
- Dobrze, jezeli wszyscy goscie uznaja, ze nie ma zagrozenia, to moze pan
zostac.
Facet prowadzi krokodyla na srodek, wali piescia trzy razy w leb krokodyla
i mowi: -Otworz gebe ! Krokodyl otwiera, a facet zdejmuje gacie i wklada
przyrodzenie do srodka, nastepnie wali znowy trzy razy i mowi: - Zamknij gebe !
Krokodyl zamyka, i wszyscy widza jak zeby krokodyla zatrzymuja sie o centymetry
od waznych organow. Facet chowa interes i mowi:
- Moze ktos chce sprobowac ?
Odzywa sie kobiecy glos:
- Ja, ale niech pan nie bije mnie tak mocno w glowe.
Podchodzi pijany facet do taksowki, patrzy na bagaznik i pyta sie taksowkarza:
- Panie, zmieszcza sie tam dwie flaszki zytniej?
- Zmieszcza sie.
- A talerz bigosu?
- Pewnie.
- 5 piw?
- No jasne.
- A torcik czekoladowy?
- Torcik sie zmiesci.
- Sloik sledzi?
- Wejdzie.
- A butelka szampana?
- Zmiesci sie.
- 15 kanapek?
- Tez sie zmiesci.
- Otwieraj pan!
Taksowkarz otworzyl bagaznik, a facet:
- BUUUUEEEEEEEE.....
Dzwoni telefon wczesnym rankiem. Obudzony facet odbiera i slyszy pytanie:
- Klinika?
- Pomylka, prywatne mieszkanie.
Za krotka chwilunie ponownie telefon:
- Klinika?
- Nie do cholery! Prywatne mieszkanie!
- Ziutek, no co ty kumpla nie poznajesz, tu Mietek. Pytam czy strzelimy
sobie klinika z rana.
Rozmowa w kolejce stojacej przed sklepem.
- Czy pan jest ostatni?
- Nie, sa gorsi ode mnie.
- Czy pan stoi na koncu?
- NIe, na nogach.
- Swinia!
- Bardzo mi przyjemnie, Kowalski jestem.
- Niech mnie pan w dupe pocaluje!
- Alez, prosze pani ja tu przyszedlem po cytryny, a nie po pieszczoty.
Ciemna noc, amerykanski bombowiec leci na akcje. Cel: zrzucic
spadochroniarzy na wyznaczony obszar na terytorium wroga.
Samolot zatoczyl krag, zapala sie czerwona lampka, nastepnie zielona,
grupa komandosow wysokczyla nad celem. Z wyjatkiem jedego...
Dowodca: Skacz...
Tchorzliwy komandos: Nnnie...
Dowodca: Dlaczego nie?
Komandos: Bbbo sie bbboje...
Dowodca: Skacz, bo pojde po pilota!!!
Komandos: Ttto idz...
Po chwili dowodca wraca z pilotem, a ciemno jest jak w d...
Skacz - mowi pilot - bo cie wyrzucimy sila...
Komandos nadal odmawia opuszczenia samolotu: Nnnie, bbbo sie bbboje...
W ciemnosci slychac kotlowanine, w koncu udaje im sie wypchac go z samolotu.
Zdyszani siedza w ciemnym wnetrzu:
Silny byl - mowi dowodca.
- Nnno, chhhyba ccos tttrenowal...
Z pamietnika partyzanta:
"...poniedzialek - gonilismy niemcow po lesie.
...wtorek - niemcy gonili nas po lesie.
...sroda - przyszedl lesniczy i nas wygonil..."
W srodku nocy zdenerwowany mezczyzna dobija sie do drzwi portierni
szpitala psychiatrycznego:
- Prosze mnie wpuscic, oszalalem, potrzebuje natychmiastowej pomocy
lekarskiej!
- Co?! Teraz?! W srodku nocy?! - denerwuje sie zaspany portier -
Pan chyba zwariowal!
Przez pustynie jedzie na wielbladzie Arab, a obok, ledwie zywa, biegnie jego
zona. Spotykaja jadaca naprzeciwko karawane.
- Dokad sie tak spieszysz? - pyta przewodnik karawany.
- Zona mi zachorowala, wioze ja do szpitala.
Byl sobie czlowiek dobry, madry, ale bardzo brzydki. Namowiony przez
przyjaciol, poddal sie operacji plastycznej. Niestety, kiedy wychodzil ze
szpitala, wpadl pod ciezarowke i zginal. Jego dusza powedrowala do nieba.
Kiedy stanal przed obliczem Boga, zapytal z zalem:
- Dlaczego mi to zrobiles, Boze?
- Wybacz synu, ja cie po prostu nie poznalem.
Pewien przewodnik w Gorach Skalistych w USA mial bardzo zla slawe. Co
zabieral jakas grupe turystow na wyprawe, zawsze ktos ginal. W koncu
zainteresowala sie tym policja. W sledztwie wyszlo na jaw, ze zly przewodnik
jest patologicznym morderca. Sad orzekl kare smierci. W dniu wykonania
wyroku posadzono go na krzesle elektrycznym. Wlaczono prad, ale po
dziesieciu minutach okazalo sie, ze delikwent wciaz zyje i z tajemniczym
usmiechem stwierdza:
- Przeciez wszyscy wiedza, ze jestem zlym przewodnikiem.
Motocyklista wybral sie na przejazdzke. Bylo zimno, wiec zalozyl marynarke
tylem na przod. Jechal zbyt szybko i wpadl na drzewo. Wokol ofiary wypadku
zebral sie tlumek wiesniakow. Po chwili do poszkodowanego przeciska sie
lekarz pogotowia:
- Czy on zyje?
- Po wypadku jeszcze zyl, ale jak my mu glowe przekrecili na
wlasciwe miejsce, umarl biedaczysko...
Siedzi sobie facet w barze i czyta gazete a przed nim stoi zupa.
Do baru wpada drugi facet strasznie glodny. Patrzy i widzi ze tamtem pierwszy
czyta gazete i wogole nie pilnuje zupy. Bierze lyzke i zaczyna mu jesc zupe.
Je i je i je az na dnie widzi grzebien. Tak mu ten grzebien obrzydzil ze az
zwymiotowal. W tym momencie tamten co czytal gazete mowi do tego drugiego:
- Co, pan tez doszedl do grzebienia?
Zona odwiedza meza w wiezieniu. Idzie sie poskarzyc naczelnikowi:
Z: Panie naczelniku - moj maz jest wykonczony. Prosze mu dac lzejsza prace.
N: Nie rozumiem co ma Pani na mysli, przeciez on caly czas siedzi w
bibliotece i wydaje karty.
Z: No tak, ale procz tego kopie jakis tunel...
Maliniak zawsze przechwalal sie kumplom z pracy jaki
to z niego swiatowy czlowiek. Popisywal sie ze zna
roznych slawnych ludzi. Nikt mu oczywiscie nie wierzyl,
ale pewnego razu przyjechal do ich zakladu Walesa.
Idzie przez teren fabryki, az tu nagle zobaczyl
Maliniaka. Zamachal do niego, wysciskali sie,
wycalowali. Potem zamkneli sie w pokoju i obalili pare
piw. Chlopakow troche to zbilo z tropu, ale dalej nie
wierza we wszystko co gada Maliniak.
Pewnego razu, do polski przyjechal Clinton. Wszyscy
stoja na ulicy, machaja choragiewkami. Jedzie samochod
Clintona i nagle zatrzymuje sie. Wysiada Bill i Hillary,
podchodza do Maliniaka, sciskaja sie jak starzy
znajomi, wspominja jakis stare dzieje, w koncu
zapraszaja go do limuzyny i odjezdzaja na bankiet. No
to juz zupelnie przylamalo kumpli Maliniaka, ale dalej
nie do konca mu wierza.
__________________
Dawid The_best

CałkowiTY Brak CzAsU nA WszystKO
™®KrZYwy®™
GG 334611

kt195@wp.pl
Użytkownika krzywy nie ma obecnie na forum   Odpowiedz
Stare 24-10-2002, 20:31   #838
surbi
Guest
 
Wiadomości: n/a
Szef ma zawsze rację

1. Szef nie śpi, szef odpoczywa

2. Szef nie je, szef regeneruje siły

3. Szef nie pije, szef degustuje

4. Szef nie flirtuje, szef szkoli personel

5. Kto przychodzi ze swoimi przekonaniami, wychodzi z przekonaniem szefa

6. Kto ma przekonanie szefa, robi karierę

7. Szanuj szefa swego, możesz mieć gorszego

8. Szef nie wrzeszczy, szef dobitnie wyraża swe poglądy

9. Szef nie drapie się w głowę, szef rozważa decyzje

10. Szef nie zapomina, szef nie zaśmieca pamięci zbędnymi informacjami

11. Szef się nie myli, szef podejmuje ryzyko

12. Szef się nie krzywi, szef uśmiecha się bez entuzjazmu

13. Szef nie jest tchórzem, szef postępuje roztropnie

14. Szef nie jest nieukiem, szef przedkłada twórczą praktykę nad bezpłodną teorie

15. Szef nie bierze łapówek, szef przyjmuje dowody wdzięczności

16. Szef nie lubi plotek, szef uważnie wysłuchuje opinii swoich pracowników

17. Szef nie ględzi, szef dzieli się swoimi refleksjami

18. Szef nie kłamie, szef jest dyplomatą

19. Szef nie powoduje wypadków drogowych, szef ma kierowcę

20. Szef nie jest uparty, szef jest konsekwentny

21. Szef brzydzi się wazeliniarzami, szef premiuje pracowników lojalnych

22. Szef nie toleruje sitw, szef szanuje zgrane zespoły

23. Szef nie zdradza swojej żony, szef wyjeżdża w delegacje

24. Szef się nie spóźnia, szefa zatrzymują ważne sprawy

25. Jeśli chcesz żyć i pracować w spokoju, nie wyprzedzaj szefa w rozwoju
  Odpowiedz
Stare 25-10-2002, 13:02   #839
Żartownis
www.hattrick.org
 
Żartownis - Awatar
 
Na forum od: 09-02-2002
Miejscowość: Tychy
Wiadomości: 1 115
Rep P0wah: 70
Żartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizasta
poradnik malego pirotechnika
__________________

GKS Tychy
Użytkownika Żartownis nie ma obecnie na forum   Odpowiedz
Stare 25-10-2002, 23:33   #840
surbi
Guest
 
Wiadomości: n/a
Matka miała trzy córki i, ponieważ była wścibska, za każdym razem na ślubie prosiła każdą z nich, żeby napisała do niej o życiu płciowym. Pierwsza z córek napisała list zaraz na drugi dzień po ślubie. W liście było tylko jedno słowo: „Nescafe”. Zdziwiona matka w końcu znalazła reklamę w gazecie: „Nescafe – satysfakcja do ostatniej kropli…”. I była szczęśliwa, że córka tak wspaniale trafiła. Druga z córek napisała dopiero tydzień po ślubie. W liście było słowo: „Marlboro”. Matka nauczona doświadczeniem poszukała reklamy w gazetach. Znalazła zdanie: „Marlboro – Extra Long, King Size”. I znowu była szczęśliwa. Trzecia córka napisała dopiero po czterech tygodniach. W liście było napisane: „British Airways”. Matka przeglądała gazety nie mogąc się doczekać poznania prawdziwej treści listu, aż w końcu znalazła. W reklamie było napisane: „British Airways – trzy razy dziennie, siedem dni w tygodniu, w obie strony”.



Przychodzi facet do sklepu z bielizna damska. Troche speszony
czeka az wszyscy wyjda i podchodzi do ekspedientki i mowi:
- Chcialbym kupic zonie stanik.
* A rozmiar pan zna?
- Nie nie znam.
* Czy panska zona ma piersi jak grejfruty?
- Nie.
* A moze tak jak jablka?
- Nie.
* To moze tak jak jajka?
- Hmm.. tak jak jajka .. sadzone.


Lekarz do pacenta:
- Muszę Pana zmartwić, Pan umiera. Jest rak z przerzutami.
- Tego się obawiałem, A czy nie mógłby Pan Doktor powiedzieć po mojej śmierci, że umarłem na AIDS?
Na pytanie lekarza - Dlaczego?!?! Pacjent odpowiada:
- Wie Pan, Panie Doktorze, po pierwsze będę we wsi pierwszy, co umarł na AIDS. Po drugie nikt już nie ruszy mojej baby. A po trzecie wszyscy, co ją już mieli się powieszą.


Rozmawia dwóch mnichów, młody ze starszym na temat zbiorów znajdujących się w tamtejszej bibliotece.
- Mistrzu, wybacz, że pytam, ale co by się stało gdyby mnich przepisujący księgi się pomylił i jakieś zdanie przepisał błędnie?
- Nie, to niemożliwe, nikt się nie myli.
- No, ale jakby się ktoś pomylił, to co by się stało?
- Mówię ci, że nikt się nie myli, znasz tekst biblii na pamięć? Przyniosę ci jedna z pierwszych kopii i zobaczysz, że nic, a nic nie odbiega od tej z której i ty się uczyłeś...
- Mnich poszedł po ów tekst i nie ma go godzinę, dwie, trzy... w końcu młody mnich zniecierpliwił się i poszedł szukać mistrza. Znalazl go w bibliotece siedzącego nad dwoma tekstami biblii (jeden z którego się wszyscy uczyli, a drugi ten jeden z pierwszych kopii najbliższych oryginałowi) i płacze...
- Mistrzu co się stało?!?
- W pierwszym tekście jest napisane "będziesz żył w celi bracie", a w kolejnych kopiach "będziesz żył w celibacie"...


Żółw podchodzi do drzewa i wali w nie głową.
Widzą to dwa dziecioły siedzące na gałezi drzewa.
Patrza na niego i jeden mówi do drugiego:
-Powiedz mu ze jest adoptowany .
  Odpowiedz
Odpowiedz

Narzędzia Tematu
Tryby Wyświetlania Oceń Ten Temat
Oceń Ten Temat:

Reguły Wiadomości
Nie możesz zakładać tematów
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować wiadomości

Kod BB:
Emoty:
kod [IMG]:
kod HTML: Wył

Skocz do:

Podobne Tematy
Temat Rozpoczęty przez Forum Odpowiedzi Ostatnia Wiadomość
Opowadania I dowcipy takie tam krzywy LOL !!! 86 18-03-2003 16:14
Dowcipy polityczne!!! seg LOL !!! 10 08-07-2002 18:33
DOWCIPY :) Fanatyk LOL !!! 1 14-03-2002 19:18
kawały, dowcipy itp. derk LOL !!! 8 01-02-2002 00:55


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:15.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.