![]() |
|
|
#91 |
|
Guest
Wiadomości: n/a
|
CZĘŚĆ DRUGA
Minelo sporo czasu (jakies 2 lata od tamtego wydarzenia) Gitzz bedac juz studentem mial wiecej czasu na granie. Przezcytawszy goloszenie w gazecie lokalnej dowiedzial sie ze organizowany ejst turniej UT, wiec postanowil sie zapisac i sprobowac swoich sil. Gitzz wszedl do cafe, rozejrzal sie do okola... i zobczyl mlodego chlopaka grajacego na LANIE z walscicielem cafe. Popatrzyl na niego... z poczatku nie wiedzial kto to jest ale twarz wydawala sie byc znajoma. Jako to ze technika posunela sie naprzod Gitzz postanowil wyprobowac nowe urzadzenie, pzrenoszace graczywprost do gry... Usiadl spokojnie , zalozyl okulary 3d, pdolaczony zostal do komputera... Chwile potem pojawil sie na arenie.. dokladnie jak 3 lata temu... we snie w szpitalu... Przed nim lezala snajpa... Myslalmi powrocil do tamtego wydarzenia ale ciagle sobie zadawal to pytanie: "Kim jest ten koles, znam go skads"... Na serwer wszedl wlasciciel.. Jako to ze dostawal w dupe powiedzial zeby Gitzz ( teraz juz z nickiem andro ) zagral z nim... Na serwer wszedl Jonasz ... kiedy zaczeli gre Gitzz wzial snajpe i postanowil skoczyc po pas... nagle jego glowa z impetem oderwala sie od restzy ciala... zabrzmial glos: Jonasz drew first blood!! Kolejny frag takze nalezal do Jonasza... Gitzz nie mogl uwierzyc w to co sie dzieje... W jego oczach nagle pojawila sie scena z przeszlosci... dokladnie to samo stalo sie przed chwila... Pomyslal \"Ten styl" "Ta taktyka" Wtedy nie mial watpliwosci ze gra z KAPITANEM!!!! poprosil wlasicciela i zapytal sie jak sie nazywa Jonasz... Ten odpowiadajac "To nasz najlepszy gracz... uzcyl go jego brat o pare lat starszy" ... Jgo watpliwosci zopstaly rozwiane... BYŁ O BRAT KAPITANA!!!! Chwile potem obaj wstali... Brat kapitana odezwal sie pierwszy: "a wiec to ty jestes Gitzz, moj brat opowiadal o Tobie.. przybylem z odleglych sakatkow swiata aby pomscic hjego przegrana" Gitzza zaskoczylo to co powiedzial... nic nie mowil... jak se pozniej dowiedzial owy brat mial nick Fred... i takze zapisal sie na turniej. Kilka dni pozniej spotkali sie znowu w tej samej cafe. Gitzz wstal i powiedzial:....
|
|
|
|
#92 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 25-07-2002
Miejscowość: Darłowo
Wiadomości: 195
Rep P0wah: 20 ![]() |
Powiedział do właściciela cafe: czy jest może fred, chciałbym z nim zagrać parę duali. Wszyscy w cafe zaczęli dziwnie mierzyć GitzZza wzrokiem. Ty - chcesz grać z wielkim Fredem ?? Odpowiedział własciciel cafe. Tak, coś nie gra ? Byłem z nim dzisiaj umówiony.Właściciel cafe odrzekł - ale tak patrząc na ciebie nie wyobrażam sobie, czy ty wogóle wiesz co to jes UT. W tym momencie do cafe wszedł fred. Rozpoczęła się krótka rozmowa:
Fred:Kato (imię właściciela cafe) - zostaw go, byłem z nim umówiony. Gittz:Więc zaczynamy ? ... Obydwoje rozpoczęli przygotowanie do pojedynku, włożyli okulary wirtualne, i przenieśli się do świata UT. Gittz rozgląda się trochę po mapie, lecz ku zdumieniu nie zna tej mapy !! Przecież, prezcież to jest Capture The Flag ... !!!!! (Sed - co powiesz na nagranie filmu UT, który będzie przedstawiał historię z tej "opowieści " ??, przydałby się jeszcze ktoś na speca, kto będzie grał indianina i do roboty " )
Ostatnio edytowany przez LOL :D; 20-07-2003 o 19:02 |
|
|
|
|
|
#93 |
|
dT^necro^
Na forum od: 05-03-2003
Miejscowość: Olkusz
Wiadomości: 291
Rep P0wah: 0 ![]() |
...cos jest nie tak!!Mielismy grać duela, powiedzial GitzZz, po czym Kato powiedzial ze zmieni plansze, jednak na jaka??Spytal sie wlasciciel Cafe, Fred powiedzial do GitzZza, moze jednak nie Deck16??Wrzuc nam cos innego.....Liandri Central Core..Od razu zostali przeniesieni na wielka plansze, z winda na srodku."Jest tu snajpa, jak sie skupie to pokonam go"-pomyslal GitzZz.Zaczeli, Fred pojawil sie kolo Flacka, natomiast GitzZz kolo mini, szybko wzial bron i pobiegl po pasek, zaczal odliczac 55 s.Fred szybko wzial FC i pobiegl po 100 i po pulse gun....Glowny bohater chcial sie jak najszybciej dostac po snajpe...jednak jak wyszedl na srodek planszy zauwazyl ze Fred juz wbiegl po snajpe....szybko zeskoczyl po SR "Jak dojdzie do snipe rozerwe go na strzepy Shock Combo....nie widzial mnie wczesniej"pomyslal GitzZz>Puscil kule, potem druga....jednak Fred sie nie pojawial....
/btw.Bardzo ciekawa opowiesc, poprzednia czesc, pojedynek kpt.Palermo vs GitzZz bardzo mi sie podobala
|
|
|
|
|
|
#94 |
|
Guest
Wiadomości: n/a
|
Gitzz czekal i czekal kolo PG ale przypomnial sobie o belcie... biegnac do belta Fred pojawil sie na balkoiniku z ktorego padaly strzaly... "O nie" - pomyslal Gitzz. "MUSI MI SIE UDAC!!!" oberwal 2 strzaly ale doszedl... do porta.. wial HP i pas.. potem wzial mini... poszedl 2 wyjsciem u gory i zobaczyl Freda idacego po 100A... wystzrelil kulke z shocka... Fred wszedl do porta... kulka dolatywala i wtedy fred wyszedl... BUUUM!!!! Fred oberwal z combo... Gitzz skoczyl po RL zmieniajac bron na Mini i zaczal siekac Freda... "Zrobie z niego ser szwajcarski".... W furii nawalal we Freda ale ten szybko ....
---Jak komus sie kce niech zbierze toi do kupy--- ;D |
|
|
|
#95 |
|
Food not bombs
Na forum od: 21-06-2002
Miejscowość: polska/kanada
Wiadomości: 773
Rep P0wah: 658 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
.. uniusł głowę w kierunku swego przeciwnika i uśmiechnął się robiąc przy tym szyderczy wyraz twarzy. GitzZza coś drgnęło, przerwał na chwilę ciągły ogień. Patrzeli tak przez chwilę na siebie, po czym Fred zrobił dodge jak błyskawica i odskoczył na bok, prosto do windy.
Tym czasem w caffee zrobił się mały tłumek obok zawodników, nawet dziewczyny oderwały się od pogaduszek na ircu i zwróciły oczy na grczy. Co dziwo również zapaleni Linuxowcy oderwali się od pisania i tam podeszli. Zasady turnieju 1/1 były proste. Grali tym razem na time limit, który wynosił 10 minut. Dopiero jednak minęło 30 sekund, ale GitzZzowi udało się już zdobyć 1 fraga. Ale cała walka była jeszcze przed nimi...... Winda pojechała do góry, Fred zagarnął amunicję i RL. Gdyby GitzZz miał jeszcze ammo do ShR to zrobił by kombo przy wyjściu z windy, ale niestety. Zaczął strzelać do Freda z mini. Jego gun już prawie się topił od tej prędkości obrotowej. Wtedy zdarzyła się niesamowita rzecz, Fred skoczył obunóż z kładki, zrobił fikołka w powietrzu, ładując przy tym rakiety. Uformował krąg z 6 rakiet!!!!!!! Tak dokładnie tak!!!! Wystrzelił je w GitzZa, tak, że koło tego kręgu zaraz odetnie mu drogę ucieczki i siła rażenia rakiet dookoła zetrze go w proch. Niesamowite, ten chłopak był o 10 razy lepszy od Kapitana. Rzaden gracz do tej pory na świecie nie zrobił jeszcze takiej kombinacji. Rakiety..... P.S. LOL masz dobry pomysł, można nawet nagrać demko na podstawie tej opowieści ![]() . Czemu nie? :PUnknow : Ale jak to zebrać do kupy? Trzeba by było wtedy poobcinać wiele szczegółowych fragmentów, a szkoda.
|
|
|
|
|
|
#96 |
|
Guest
Wiadomości: n/a
|
rakiety z niesamowita precyzja trafily kilka metrow od Gitzza ale i on tam byl robiac dodge'a. Zbierajacy sie wokol ludzie mowili: "Chlopak jest niesamowity.. jak on mogl to przewidziec?"... Gitzz po smiercvi pojawil sie w nie ciekawym miejscu... kolo glutow...Fred wzial pozostawione przez Gitzza mini i zacza nawalac!!... Gitzzowi ledwo udalo sie uciec do windy ale chwile potem Fred zmieniajac bron wystzrelil kombo ktore zmiazdzylo Gitzza na kawalki... Gitzz nie mogl nic zrobic.. Dziwil sie ze przegrywa... Porazala go mysl ze kilkunastoltni brat Palerma rozwala go jak chce.. Poddal sie!!! Wszyscy sie zdziwili ale poddal sie i poprosl o zmiane mapy... Bycmoze nie chcial sie skompromitowac bardziej wielka porazka... Poprosil o decka...Fred usmiechnal sie lekko przymruzajac oczy tak akby spodziewal sie ze Gitzz bedzie chcial zagarc na tej mapie... Chwile potem przeniesli sie na mape... Tlum gapiow zwiekszal sie niesamowicie.... Walka sie rozpoczela!! Gitzz pojawil sie obok glutow a Fred obok RL-a w tunelu... Gitzz wzial bron i dazyl do snajperki kiedy skakal na rogu jedna rakieta uderzyla w sciane powodujac ze zlecial na dol i wlecial do kwasu.... "On przewiduje moje ruchy - pomyslal Gitzz". Fred znowu sie usmiechnal... Gitzz przypomnial sobie gre Kapitana spzred paru lat i postanowil wykorzystac ta taktyke pzreciwko Fredowi... Jednak przewaga fragow zwiekszala sie z korzyscia dla Freda z kazda minuta!!! Gitzz ....
|
|
|
|
#97 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 10-10-2002
Miejscowość: .
Wiadomości: 24
Rep P0wah: 0 ![]() |
kompletnie nie mial pomyslu na gre. Kombinowal i kombinowal, az wreszcie wychodzac zza zakretu nie zauwazyl zmiany, poruszal sie jakos wolniej, grafika byla brzydsza, inne klawisze, nie mogl dodgowac. Gitzzz powiedzial "Cholera cos jest nie tak". Nie wiedzial, ze od 5 minut kafejke zaczeli oblegac CS'owcy, wyrzucajac ze stanowiska Freda, a jemu samemu podmienili gre najnowszymi programami. Wkurzony mistrz odszedl od swojej aparatury...
|
|
|
|
|
|
#98 |
|
Guest
Wiadomości: n/a
|
... wstal wyciagnal shocka zza pazuchy i rozpieprzyl cala zgraje CS'owcow,... potem otrzasnal sieokazlo sie ze gra z Fredem a to tylko byl krotki koszmar... nad nimi stal tlum ktory blokowal wejscie do cafe innym a szczegolnie CS'owcom... Walka trwala nadal bylo juz 4-1 dla Freda i 2 minuity do konca...i...
|
|
|
|
#99 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 10-10-2002
Miejscowość: .
Wiadomości: 24
Rep P0wah: 0 ![]() |
snajperka w rece, dwa razy wykorzystal latwosc w zakladaniu head shotow i zrobilo sie 4 - 3, oraz minuta do konca. Gitzz na kurniku, Fred respawn blisko wind...
|
|
|
|
|
|
#100 |
|
..:: H!5 H3r0 !5 60N3 ::.
Na forum od: 25-02-2003
Miejscowość: Dąbrowa Górnicza
Wiadomości: 455
Rep P0wah: 2288 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
nagle stanął i cisza.....
disconnect - oburzony Gitzz zdiął z głowy okulary obrócił się i wbiegł wqrwiony do i sali gdzie grał Fred i zobaczył jego głowe wbitą w monitor.... Wychilił wzrok dalej - a tam dupsko wielkiego tłustego murzyńskiego koksiarza który walił freda w dupe...
__________________
|
|
|
|