![]() |
|
|
#81 |
|
niuniuś
Na forum od: 24-09-2001
Miejscowość: Warszawa
Wiadomości: 2 447
Rep P0wah: 3088 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
zdobyty przez kapitana. Gitzz odrodził się ciężkim bólem głowy w rogu dolnego korytarza - koło windy. Chwycił rakietnice - naładował 6 paka wjechał windą na góre i wystrzeliłw kierunku kapitana Palermo. Jeeeeeeeest - Trafiłem
) Ucieszył się jak zobaczył 6 rakiet pod nogami przeciwnika. Niestety siła 6 rakit odrzuciła Palermo tylko na drugą strone mapy. - W tym czasie ktoś ze speców krzyknął TELKOMUNIKACJA POLSKA S.A. - POWINNI TEGO ZABRONIĆ. Gitzz czytając ten tekst i przypominając sobie reklamy TPSA i Media MArketu zaczął się śmiać. A w tym czasie kapitan.......
|
|
|
|
|
|
#82 |
|
Guest
Wiadomości: n/a
|
i wlsnie ten smiech doprowadzil go do zguby... wynik wydawal sie byc pzrsadzony ale Gittz nie postanowil sie poddawac!! wyciagnal pompke z kieszeni i...
--------------------------------------- JAK KOMUS SIE CHCE NIECH TO ZBIERZE DO KUPY ;D |
|
|
|
#83 |
|
Food not bombs
Na forum od: 21-06-2002
Miejscowość: polska/kanada
Wiadomości: 773
Rep P0wah: 658 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
.....zgarnął jednocześnie rakietnicę. Zdecydował się na mały trik, ale wiedział że odbierze mu to pewną ilość życia. Musiał jednak zaryzykować. Wbiegł na windę, podjechał, przebiegł mały korytarz, załadował młot, wybił się zamienił szybko broń na rakietnicę i......strzelił 2 rakietami kombo. Nie trafił bezpośrednio w Palerma. Ale on miał tylko 6h z poprzedniego starcia, ponieważ na mapie nie było apteczek. Jest frag!!!!!! 1:2 dla GitzZa. "Ha, ha, ha, potrafisz tak strzelać dzieciaku?" - szydził sobie z niego. Ta duma drogo go kosztowała. Za plecami poczuł silny ból, potem nastała ciemność. Tracąc świadomość usłyszał w odpowiedzi "Tak, też tak umiem." Palermo zabił go młotkiem załadowanym na maxa. Był remis 1:1 dla obu przeciwników. Jeszcze 3 areny walki przed nimi. Rada Jndian przeniosła wojowników na nietypową mapę, na......
PS Cierpliwosci unknow , fajne wychodzi nawet opowiadanie :P
|
|
|
|
|
|
#84 |
|
głupcze!
Na forum od: 24-12-2002
Miejscowość: Białystok
Wiadomości: 33
Rep P0wah: 0 ![]() ![]() |
... planete malp!!! Juz mieli zaczynac kiedy nagle najstarszy indianin z najstarszych indianinow powiedzial: Co jest KURWA?! Mialo byc teraz Los Angeles!!!Na to jeszcze starszy indianin ktory mial juz nie zyc: to pewnie sprawka tych pojebanych malp i Stevena Sigala!!! poczym dodal : kurwa mialem sie nie rugac...Od dawien dawna bylo wiadomo ze na planecie malp mieszkaja malpy i Steven Sigal i ze beda chciieli przerwac wszystko co zorganizuja indianie. Padlo na mecz UT Kpt. Palermo z Gitzzzem. Pojedynek nie mogl trwac na planecie malp wiec Kpt Palermo i gitzzz postanowili zawżeć rozejm na czas zneutralizowani malp i Stevena Sigala...
__________________
|
|
|
|
|
|
#85 |
|
Food not bombs
Na forum od: 21-06-2002
Miejscowość: polska/kanada
Wiadomości: 773
Rep P0wah: 658 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
...Udało się. Dzieki krótkiemu rozejmowi mogli znowu wrócić na Na Pali do świata Unreala i dokończyć walkę. Nie czuli już aż tak straszliwej nienawiści do siebie, ale niestety, walka to walka i tylko 1 może wygrać. Były przed nimi jeszcze 3 mapy. Zostali przeniesieni na DM-Phobos, stację orbitalną przy księżycu Marsa. GitzZz znał tą mapę doskonale, trenował tu kiedyś jako zwykły człowiek. Teraz jego skin także się zmienił. Miał postać ładnej dziewczyny Commando!!!!! O nie!!!!!!! Bedę grać jako wojowniczka. Stał się jakoś lekki i szczupły, i dzięki temu zwinniejszy. "Dobra, lepiej być takim niż zamkniętym w blaszanej puszce co poprzednio". Palermo przybrał postać Skaarja o dziwacznym głosie. GitzZz wiedział co musi zrbić : wziąć buty, snajperkę i opanować dach mapy. Miał pewną przewagę, bo na górze rakiery łatwo jest wymijać. Dobra, strzelił w drzwi i zabrał buty, poszedł do windy "LIFT 1 ACTIWATED" usłyszał po nasiśnięciu dzwigni. Wjechał na górę, zabrał snajperkę, skoczył na czerwone światło i z tamtąd na dach zagubionej stacji kosmicznej. Spojrzał w górę. Nieskończoność wirowało dookoła. Przypomniała mu się Ziemia. Jak bardzo nie doceniał jej mieszkańców, teraz czuł się strasznie samotny. Za towarzysza miał jedynie własnego wroga i głos telepatyczny Indian. Wiedział już co muszą czuć wirtualni wojownicy, stworzeni dla ludzkiej zabawy. Być żołnierzem......może o to mu chodziło zawsze. Może jego przodkowie przekazali mu umiejętności, o których dotychczas nie wiedział? Teraz już nie walczył o żonę. Stwierdził, że ona jest taka sama jak wszystkie inne kobiety na Ziemi. Gdyby go kochała, to nieporzuciła by go dla jakiegoś tam superbohatera Palermo. Walczył już jedynie o swój honor. Miał 1 cel, zwyciężyć choćby niewiadomo co. A w tym samym czasie Kapitan.......
|
|
|
|
|
|
#86 |
|
Guest
Wiadomości: n/a
|
postanowuil na chwile odsapnac zbierajac health viale. Chwile potem zaczela sie emocjonujaca walka miedzy Palermo a Gitzem. Dobrze wiedzieli ze jeden z nich musi zginac. Gitzz postanowil zaatakowac zaskoczenia. W rtym celu wziac shocka podjechal na gore winda i wtedy ujrzal Palerma idacego po pas. W mgnieniu oka z lufy Gitzza wyleciala kulka a 3 sekundy pozniej promien, ktory trafil w kule tworzac combo. Gitzz pierwszy raz spotkal sie z combo. Wywolalo to na nim duze wrazenie i postanowil potrenowac je. W tym celu udal sie w kieunku ampa skad zeskoczyl na dol na mala skarpe z oknem. Wiedzial ze niema stamtad innego wyjscia niz smierc ale postanowil zostac i w spokoju potrenowac. Palermo szukajac Gittza okolo 2 godzin zdenerwowal sie i postanmowil wyskoczyc na hamburgera w "Barze u Archona" kosmiczne hamburgery sponsorowane pzrez Liandri Mining Corporation byly ulubionym przysmakiem ludzi. Szukajac Bary przedzieral sie przez tłumy botow, ale gdy dostarl juz na miejsce spotkal straznika-robota sprzedajacego hamburgery. Preszywajace spojrzenie kelnera Xana zmusilo Palerma do nawiazania dialogu:
-Czesc... Xan chcialbym zamowic 3 hamburgery I'm the alpha & omega - Co?? Die human - Co powiedziales szmaciarzu??!!! Po tych zdaniach palermo wyciagnal gluty i pozbyl sie kelnera... Tymczasem Gitzz....... |
|
|
|
#87 |
|
Food not bombs
Na forum od: 21-06-2002
Miejscowość: polska/kanada
Wiadomości: 773
Rep P0wah: 658 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Tymczasem Gitzz.......ćwiczył i ćwiczył strzelanie komba na filarach Phobosa. Przestrzeń wirowała nad nim. Wystrzelone przez niego energetyczne kule leciały w dal niczym zanikające gwiazdy, za nimi struga prądu i potężna eksplozja energii oraz huk przeszywały większą część zagubionej stacji. GitzZz miał już 2 umiejętności. Opanował praktycznie najsilniejsze bronie. Snajperka była dobra na każdą odległość, a kombo z SR potrafiło przedrzeć się przez przez każdy pancerz i rozerwać nieszczęsną ofiarę. Palermo zamiast trenować objadał się w barze. Po paru godzinach obydwaj wojownicy byli już gotowi. Kapitan wjechał windą na dach....GitzZz zszedł z filaru i zmierzał w jego kierunku. Staneli naprzeciwko siebie niby kowboye i przeszywali się wzrokiem. Niespodziewanie Palermo wyjął młot i naładować go. "Dobra, mogę walczyć na młoty" - pomyślał GitzZz. Wyrzucił wszystkie bronie obok siebie, to samo zrobił Kapitan. GitzZz załadował, zaczął bieg pierwszy na Kapitana, on odpowiedział tym samym. Doszło do pierwszego starcia.....które zwyciężył Kapitan. GitzZz nie zginął, ale poleciał przez połowę dachu i uczepił się barierki stacji. Pod nim znajdowała się pustka, tracił siły, nie mógł się podciągnąć. Kapititan stanął nad nim i zaczął butem miażdżyć jego kostkę, śmiejąc się przy tym. GitzZZ spadł w otchłań kosmosu. Zabił się sam. Było 0:-1 dla Kapitana. Odrodził się na samym środku niedaleko RL. Palermo zrobił nie fair. GitzZZ był tak wściekły na niego, że ze straszliwą furią zaczął wracać na dach z RL w łapie. Kapitan nadal tam był. Wziął z małego dachu PG i skierował w GitzZZa strumień plazmy. GitzZz dodgował i wykręcił się od spawarki, runął na ziemię, ale załadował rakietnicę i wymierzył lufę na zaskoczonego Palermo. Palermo cisnął strumień plazmy. Rozległ się krzyk wydany przez.........
Ostatnio edytowany przez SED; 20-07-2003 o 10:21 |
|
|
|
|
|
#88 |
|
Guest
Wiadomości: n/a
|
.....Gitzza... nie zginal ale goracy strumien plasmy topil jego pancerz niczym topi siemaslo na rozgrzanej patelni w "Barze u Archona". Jednak Gitzz nie wycofywal sie.. ladowal rakiety, jego zycie ubywalo... wystrzelil... 6 rakiet w kuli trafilo Kapitana ktory zmienil sie blyskawicznie w kupe flakow, ktore odlecialy w odchlan. Gitzzowi pozostalo zaledwie 2 HP. Cudem przezyl... wynik byl jak na poczatku tylko 0-0. Po respawnie Palermo i Gitzz postanowili zmienic mape.. uznajac na tej remis... Przeniesli sie byskawiczenie do miesca ktore wydawalo sie byc dawnym reaktorem... byla to mapa.....
|
|
|
|
#89 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 10-10-2002
Miejscowość: .
Wiadomości: 24
Rep P0wah: 0 ![]() |
Fractal - znowu bez snajperki? Pomyslal Gitzz, dobrze ze chociaz szok jest. Pojedynek rozpoczal sie. Palermo na gorze, gitzzz na dole. Gitzzz zauwazyl ze pod paskiem jest pulapka, wiec poczekal na ruch kapitana. Ten spadal na dol posiadajac rakietnice i myslac...
|
|
|
|
|
|
#90 |
|
Food not bombs
Na forum od: 21-06-2002
Miejscowość: polska/kanada
Wiadomości: 773
Rep P0wah: 658 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
.......że mu skok się uda.......
.....Fractal Reactor. Mała dynamiczna, nadająca się doskonale do duelów. Sytuacja była bardzo napięta. Był remis 2:2. Ta mapa zadecyduje o wszystkim. Nie było tu snajperek, specjalności GitzZza. Głównym atutem tej mapy był pasek i RL - specjalność kapitana. Ale szanse były wyrównane, na mapie był jeszcze ShR, broń którą wyćwiczył sobie GitzZz. Mapa wyglądała dziwacznie, przez środek przechodził potężny promień energii. GitzZz czy Palermo? To ostatnia walka..... Zaczęło się. GitzZz chcąc zdobyć przewagę wziął od razu pasek, ale cóż to klapa się otworzyła!!!!!!! GitzZz otarł się o olbrzymie pole energii, ale nie zginął, jednak stracił pancerz i upadek na ziemię odebrał mu kilkadziesiąt H. Kapitam wystrzelił 6 pakiem. Nagle 1 ze speców krzyknął "MULTI ROCKET". Kapitan zrozumiał polecenie. Oznaczało to że ma strzelać 3-pakiem i nie przekraczać tej ilości. GitzZz zagarnął szybko SR i amunicję. Pasek dopiero za 55s !!!!!!! Kapitan stał na górze, GitzZz mierzył do niego z doły. Zrobił kombo, polała się krew, ale Kapitan biegł dalej.... Strzał rakiet z góry i dodge Kapitana nad mapą....... GitzZz myślał przez chwilę, że zawisł on w powietrzu jak bohater z Matrixa, ale rakiety trafiły go....... Krew polała się po podłodze, ciało rozleciało się na kawałki po mapie.. cisza...... kolejny respawn, Kapitan prowadził 1:0..... 30s do pojawienia się paska........GitzZz odpowiedział mu tym samym - RL, strzelił, spudłował, strzelił drugi raz, trafił Kapitana, ale ten wciąż się ruszał silnie krwawiąc, kolejny strzał z enforcera, TRAFIONY.......wynik 1:1 GitzZZ bierze apteczki, dopełnia życie do 70h, Palermo znowu biegnie i ładuje rakiety, GitzZz dodguje, przewraca się na ziemię. Błyskawicznie się podnosi. Biegnie szybko do windy, od Kapitana leci kolejna rakieta.....strzał i pudło. GitzZz stanął naprzeciwko Kapitana na piętrze, strzelił z rakiety, kapitan też, rakiety naleciały na siebie i nastąpiła eksplozja......... Oślepiające światło jakie powstało umożliwiło GitzZzowi szybkie wzięcie SH i strzał. Ale co to? Gdzie jest Kapitan? Aaaaaaaaaaaaaa, nieeeeeeeeeeeee........... Frag. Kapitan strzelił 3 pakiem z dołu. Było 2:1. Na nieszczęście GitzZz po respawnie znowu oberwał nieco tymi rakietami. Życie mu spadło do 2h !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To już koniec GitzZz!!!!!!!!!!!!!!!! Strzał kapitana........... Rakieta leciała na GitzZza........ Nie to już koniec......to koniec........ale cóż to? Spódłował !!!!!!!! Filar, trafił w filar!!!!!!!!!! W tym momencie pojawił się pasek...... GitzZz zaryzykował i skoczył na niego.......jest, ma pasek !!!!!!!!!!!! "ŻRYJ TO DZIECIAKU !!!!!!" Rozwścieczony kapitan szarżował na niego robiąc w biegu kombo, "Jeśli mnie trafi to już po mnie!!!!!!!" Wrota znowu się roztworzyły, tym razem wpadł tam kapitan. Ale zrobił unik i przeżył. Zdarzenia nastąpiły błyskawicznie, GitzZz poczół nagle przypływ energii........ Kapitan nadal spadał z góry na ziemię, GitzZz podskoczył, kula, prąd, jest kombo !!!!!!!!!!!!! Frag, 2:2!!!!!!! Oszołomiony Palermo zrespawnował się wziął rakietę i zaczął krzyczeć "GIŃŃŃŃŃŃŃŃŃŃŃŃŃŃŃŃŃŃŃŃŃŃŃ" !!!!!!!!!!!!!!!!!!! GitzZz przyjął postawę żołnierza, stanął w lekkim rozkroku, ściągnął brwi i wyskoczył z balkonu na środek areny.........altfire, kombo......najdoskonalsze w świecie kombo, zrobione w locie i jednocześnie podczas dodge......FRAG !!!!!!!!!!!!!!!!! Jest frag !!!!!!!!! 3:2 dla GitzZza !!!!!!!!!!!!! Kapitan przegrał, GitzZz został zwycięzcą !!!!!!!!!!!! Nagle reaktor zaczął się trząść, ściany zaczęły pękać w następstwie wybuchów broni wojowników. Wszystko zaczęło się kręcić, GitzZz stracił równowagę....... Reaktor eksplodował, wyłamując energetyczne wrota......GitzZz stracił przytomność, zaczął wpadać do reaktora, zobaczył tunel świetlny i oddalające się światło, potem nastał ból....i cisza.....nieskończona cisza......... GitzZz obudził się w szpitalu. Rozejrzał się dookoła.....był 19 - letnim chłopakiem, a nie żadnym Fredem.......... -O wstałeś już? -Kim Pan jest i gdzie ja jestem? -Potrącił cie autobus jak wracałeś z kafejki, ja jestem Carmac i chcę przeprowadzić z tobą wywiad, mogę? -Jasne!!!!! ![]() Carmac: Ile wywiadów udzielliłeś do tej pory ? GitzZz: Hmm, chyba pięc, albo osiem. C: A ile przed WCG ? G: Ani jednego. Wszystkich udzielałem po WCG 2001 . Chyba stałem się popularny po WCG Przed WCG żaden łoś nie pytał mnie o nic ![]() C: A powiedz mi właściwie jak stałeś się takim wymiataczem ze SnR i ShR? G: Niemogę powiedzieć, grałem w pewnym miejscu daleko z tąd, ale i tak pewnie nigdy nikt w to nie uwierzy ![]() ![]() ![]() P.S Ostatnie pytanie zostało wykasowane z wywiadu i nikt tak naprawdę nie wiedział co stało się prawdziwą przyczyną sukcesów GitzZza....... Tym czasem niedaleko na wzgórzu szedł tajemniczy młody wojownik, silnie okaleczony, ze złamaną ręką i okaleczonym okiem.....Spojrzał w kierunku szpitala i rzekł : "Jeszcze się spotkamy, popamiętasz mnie.....jeszcze się spotkamy................." CDN........ Ostatnio edytowany przez SED; 20-07-2003 o 14:19 |
|
|
|