![]() |
|
|
#4301 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 14-11-2003
Miejscowość: Tutaj
Wiadomości: 9
Rep P0wah: 0 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Eeeeeeeeeeeeeee... no dobra, to lecim.
Angels & Demons - 5/10 i prawdę mówiąc nie chce mi się o tym więcej pisać. ;p Miejscami ciekawie słuchało się zagadek ale miejscami tak przynudzał, że aż zieeeeeeeeeeeeeeeeeeff. Brakowało temu filmowi tego co znalazłem w Star Treku, czyli... Star Trek - 7-/10 Nie jestem fanem starej serii. To był pierwszy jaki widziałem. Mam to gdzieś, czy fabuła zgadza się z miliJardem pozycji wyprodukowanych wcześniej pod tym samym szyldem. Co najważniejsze, film był wciągający. Stanowił on czystą typowo amerykańską rozrywkę pozbawioną jednak masy tak absurdalnych scen jak w Szklanej Pułapce 4 czy w Indiana Jones 4. Owszem, nie obyło się bez kilku fabularnych głupst(e)w(ek) o czym poniżej... SPOILER!!! Początek filmu - niby zostajemy już na samym starcie wrzuceni w wir akcji jednak pierwsze 10 minut zostało tak zagrane przez aktorów i tak wyreżyserowane, że najzwyczajniej w świecie zamiast uronić łzy miałem z tego całego zamieszania pompę. Ojciec Kirka leci przez kilka minut na zderzenie z ogromnym statkiem który nie jest w stenie go zestrzelić??? WTF??? Skoro Nero zorientował się, że trafił 25 lat w przeszłość to dlaczego nie podjął działań mających na celu ocalić jego planetę w trybie natychmiastowym? Gość 25 lat wraz z załogą po prostu sobie czekał przy czarnej dziurze aż wyleci z niej stary Spock? A to cierpliwe chłopaki... ![]() Pomijając już inne rozważania na temat największego wała w scenariuszu tego filmu udajmy się do następnej sceny. Młody dzieciak zapierdziela samochodem z prędkością 3 razy większą niż pozwalają na to przepisy. Z jego rozmowy przez NOKIĘ w ów pojeździe dowiadujemy się, że gość mieszka z przybranym ojcem/opiekunem. Po brawurowym skasowaniu auta dowiadujemy się z rozmowy z policjantem, że ten dzieciak to... JIM TYBERIUSZ KIRK. O RLY? NO WAI! W poprzedniej scenie, w kapsule ratunkowej, rodzi się dziecko Kirkowi seniorowi gdy ten ginie w czołowym zderzeniu ze statkiem-kopalnią. Podczas rozmowy przez NOKIĘ każdy debil domyślił by się, że to nastoletni Kirk junior. Jak widać w US&A nie liczą na inteligencję widzów, niestety. Najlepsze jest to, że punktem kulminacyjnym tego pościgu mają być słowa wypowiedziane przez nastolatka (nazywam się JTK) którego nie widzimy już później w ani jednej scenie!!! Po cholerę go przedstawiać w takim razie? Scena jest naprawdę "cool" ale nie ma najmniejszego sensu. Co miała ukazać? Że Kirk wychowany bez ojca to rozrabiaka? To doskonale jest wyjaśnione w następnej scenie mającej miejsce w barze (swoją drogą świetnej) - gdy Jim ma 20 parę lat. Scena z pościgiem miała by sens gdyby przez następne 5 minut filmu towarzyszyłby nam jeszcze nastoletni Kirk. Tak to tylko "reklama" przed prawdziwą akcją, a szkoda. JTI podczas oszukiwania na symulacji wpieprza jabłko... tribute to LEONIDAS??? Dam już spokój scenariuszowi, bo film widziałem tydzień temu i nie pamiętam dokładnie wszystkich nieścisłości i faceplamów. Może jeszcze jeden mały defekcik... To Kirk jest największym hardkorem w całym filmie, tak? To on jest tą porywczą młodą siłą - przeciwieństwem Spocka, tak? Jest narwany, buntowniczy, kocha ryzyko, tak? To dlaczego nie on za późno otworzył spadochron i nie usmażył się w strumieniu ognia podczas skoku z Enterprise? Tylko zrobił to jakiś NO NAME? Naprawdę twórcy filmu nie mogli wpaść na pomysł jak pozbawić Kirka i Sulua ładunków wybuchowych które miał w plecaku ten co się usmażył na własne życzenie, niczym Ikar? ENAF!!!11one Film w dużej mierze durny ale nie pozbawiony dynamiki. Wiele razy gdy wydaje się, że akcja osiągnęła szczytowy moment lub gdy nie powinno się zdarzyć nic przeszkadzającego naszym bohaterom, autorzy obrazu dociskają pedał gazu. Np. Scotty teleportowany do zbiornika z wodą lub McCoy wprowadzający JTIa a podkład Enterprise. Nie obyło się jednak bez scen wciśniętych na siłę/nie do końca udanych. Mam na myśli potwora goniącego Jima na śnieżnej planecie (Hoth ). Gość gapi się jak na nadjeżdżający pociąg... Taki inteligentny chłopak nie wpadł na to, żeby dać dyla za jakąś śnieżną wydmę, cokolwiek, i obserwować postać z ukrycia? Dobrze wiedział, że planeta jest niebezpieczna. Czego on się spodziewał... straży miejskiej? No i potwór oczywiście łapie Jima językiem w jaskini, gdzie Kirka broni go stary Spock. Nie mógł go chapnąć na zewnątrz? Tylko gonił go jak w amerykańskim futbolu, na przyłożenie?KONIEC SPOJLERA!!! Ufff... to może trochę o aktorach. Kirk, Spock, Pike, Uchura, Sulu - oni byli ok. Chekov - SPOILER!!! za pierwszym razem naprawdę śmieszny, później trochę przesadzili. I scena jak biegnie uratować elitę planety Vulcan... w tak dramatycznej chwili robić z siebie postać z komiksu/kreskówki? PLIZ! KONIEC SPOILERA! McCoy - Karl Urban jest ok... ale McCoy w tym filmie to typowa narzekająca pipa i po chwili staje się on bardzo męczący gdyż jego smuty nie są ani zabawne ani nie można się nimi przejąć w takim stopniu w jakim autorzy filmu zapewne chcieli. :< Scotty - Pegg był znakomity w Shaun of the Dead i świetny w Hot Fuzz ale tutaj jego pajacykowanie jest zupełnie zbędne. Podobnie jak Chekov - gdy go poznajemy jest zabawny. Później jednak - ("uwielbiam ten statek, jest tu tyle emocji" czy coś w tym stylu, po kłótni Kirka ze Spockiem) - żenua. Typowe dopowiedzenia które miały u widza wywołać... co? Życzliwy familijny pedałkowaty uśmieszek? Mogli sobie oszczędzić tych rewelacji. ![]() Efekty specjalne git, nie wydłubują one oczu. W całym tym uniwersum wydają się być naprawdę naturalne. Muza git, reszta git. Trochę zrzynek, podobieństw, typowego amerykańskiego tłumaczenia w stylu - O co chodziło w poprzedniej scenie kochanie? Jednak losowe wciskanie co jakiś czas gazu z napisem akcja powoduje, że film jest dynamiczny i nie siedzi się z założonymi rękoma ziewając ale też nie chce się rzygać od masturbacji efektami specjalnymi i toną bezsensownego napieprzania się nawzajem. Zauważyłem, że główną siła tego filmu jest to, że zdania na jego temat są nie tylko skrajnie ale i "przekrojowo" podzielone. Dla każdego coś miłego. Ani nie kupa, ani rewelacja. Plusy za to, że kilka razy naprawdę mnie wciągnęło i za to, że momentami szczerze się śmiałem. Git.
__________________
|
|
|
|
|
|
#4302 |
|
Moherator
Na forum od: 24-09-2002
Miejscowość: Sosnowiec
Wiadomości: 436
Rep P0wah: 2477 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Właśnie wróciłem z kina z filmu "Terminator Salvation: The Future Begins" (Terminator: Ocalenie) i tak jeszcze na gorąco napiszę, że film jest świetny
Akcja za akcją, efekty wgniatają w fotel, świetna muzyka, bardzo dobry scenariusz, Christian Bale wyśmienicie zagrał Connora, Sam Worthington równie dobrze. Ładnie powiązano wstaweczkami nawiązania do poprzednich części. Spodziewałem się, że film będzie bardzo dobry i jest. Są maleńkie potknięcia, ale nie ma się co ich czepiać, bo występują sporadycznie i nie mają wpływu ani na akcję ani na fabułę. Polecam fanom serii i wielbicielom kina akcji. Warto wydać kaskę.Puszczono też trajler filmu na który wyczekuję, czyli Wrogowie Publiczni (Public Enemies) z Johnnym Deepem i Christianem Bale. Zapowiada się kolejny bardzo dobry film (a przynajmniej taką mam nadzieję) z kolejnymi rewelacyjnymi kreacjami J. Deepa i Ch. Bale. Polecam zwrócić uwagę na tą produkcję. Szkoda, że premiera dopiero pod koniec sierpnia.
__________________
Spotkały się raz trzy koleżanki, by powspominać i zajrzeć do szklanki, Knajpkę wybrały, płaszcze zrzuciły i zamówienie szybkie złożyły. Drinki się leją, lód cicho brzęczy, jutro kac z rana je pewnie zamęczy Lecz teraz siedzą, piją i palą, nie pomne tego, że się nawalą Ze śpiewem do domu wrócą, pewnie się z chłopem swoim pokłócą Fikną na łóżko, pewnie w ubraniu, mamrocząc jeszcze: Ty zimny draniu! by me
|
|
|
|
|
|
#4303 | ||
|
darkwarez.pl [*]
Na forum od: 06-01-2003
Miejscowość: Miasteczko Koniec Pieśni, miejsce gdzie kończą bieg wszystkie pociągi
Wiadomości: 1 335
Rep P0wah: 5134 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Cytat:
Film MIAZGA przez duże M. Tak za tydzień pójdę sobie jeszcze raz Cytat:
__________________
"A guy told me one time: Don’t let yourself get attached to anything you're not willing to walk out on in 30 seconds flat if you feel the heat around the corner". Robert DeNiro |
||
|
|
|
|
|
#4304 | |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 09-04-2004
Miejscowość: .
Wiadomości: 978
Rep P0wah: 7814 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Cytat:
A na Termiego napewno sie wybiorę
|
|
|
|
|
|
|
#4305 | |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 16-10-2002
Miejscowość: Wrocław
Wiadomości: 949
Rep P0wah: 1195 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Cytat:
__________________
[; |
|
|
|
|
|
|
#4306 |
|
The skies will rain red.
Na forum od: 16-11-2002
Miejscowość: Szczecin
Wiadomości: 1 450
Rep P0wah: 6401 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Dobra może i ja na świeżo coś napiszę bo właśnie wróciłem z T4. Nie byłem pozytywnie nastawiony do tego filmu. Sądziłem, że to kolejny szit zrobiony dla kasy, na siłe. Zmieniłem nastawienie trochę po przeczytaniu Waszych postów tutaj lecz po niecałych dwóch godzinach w kinie stwierdzam, że ... od początku miałem racje. TAK! Mimo iż akcji było no ... było trochę to jednak wiało nudą. Od początku można sobie wymyślić całą fabułę i co kilka minut dopisać sobie jej dalszy ciąg, a co najgorsze? Okazuje się, że wszystko co tam sobie dopisujesz sam się sprawdza. No nieee. Nie powiem, że się zawiodłem bo było w sumie tak jak myślałem od początku. Nie jest to film, ani zły, ani dobry. Typowy średniak ze scenami fajnymi i totalnie beznadziejnymi.
__________________
http://www.filmweb.pl/user/waluser http://www.waluser.digart.pl http://www.amam.pl |
|
|
|
|
|
#4307 | |
|
Moherator
Na forum od: 24-09-2002
Miejscowość: Sosnowiec
Wiadomości: 436
Rep P0wah: 2477 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Cytat:
__________________
Spotkały się raz trzy koleżanki, by powspominać i zajrzeć do szklanki, Knajpkę wybrały, płaszcze zrzuciły i zamówienie szybkie złożyły. Drinki się leją, lód cicho brzęczy, jutro kac z rana je pewnie zamęczy Lecz teraz siedzą, piją i palą, nie pomne tego, że się nawalą Ze śpiewem do domu wrócą, pewnie się z chłopem swoim pokłócą Fikną na łóżko, pewnie w ubraniu, mamrocząc jeszcze: Ty zimny draniu! by me
|
|
|
|
|
|
|
#4308 | |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 16-10-2002
Miejscowość: Wrocław
Wiadomości: 949
Rep P0wah: 1195 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Cytat:
__________________
[; |
|
|
|
|
|
|
#4309 |
|
The skies will rain red.
Na forum od: 16-11-2002
Miejscowość: Szczecin
Wiadomości: 1 450
Rep P0wah: 6401 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Najgorsze jest to, że z końcówki wynika iż takowa powstanie ;f I nie łap Lion za słówka. Czasami trzeba wyłapać aluzję w zdaniach, które się czyta bo pisząc o "przewidywaniu fabuły" miałem na myśli jej prostotę i przewidywalność.
__________________
http://www.filmweb.pl/user/waluser http://www.waluser.digart.pl http://www.amam.pl |
|
|
|
|
|
#4310 |
|
Łódzki Klub Sportowy
Na forum od: 31-12-2003
Miejscowość: Łódź <---
Wiadomości: 160
Rep P0wah: 5501 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Biznes (The Business)
Film z 2005 roku a w ogole o nim wczesniej nie slyszalem. Do wczoraj. Zabawne jest to ze dopiero przed sekunda dowiedzialem sie ze nie gral tam A. Banderas. Inna sprawa ze bylem w mocno zwichnietym stanie co pewnie ma wplyw na ocene filmu. Mianowicie jest poprostu zajebisty. Porzadna gangsterska historia (z dawka pikantnego humoru) jak za dawnych, dobrych czasow osadzona w supertrafionych (dla mnie) klimatach, z fajnymi kolorami, idealnie dobranymi strojami i muzyka (!). Rzecz jasna fabula poprowadzona jest interesujaco i odrobine tajemniczo. Bardzo podoba mi sie rowniez sposob nakrecenia tego filmu (choc juz znany z paru produkcji). Brakuje mi takich filmow! FILMOW a nie zlepionych z tysiecy efektow specjalnych gniotow. Ile mozna wracac do Ojca chrzestnego, Żądła (!), Chlopakow z ferajny, Jackie Brown, Zycia Carlita itd?? No... wiem ze mozna! Tak czy siak film ten z przyjemnoscia obejrzy kazdy fan tego typu* (*w tym przypadku to bardzo nieprecyzyjne okreslenie, bo kazdy z wyzej wymienionych filmow jest jedyny w swoim rodzaju) obrazow. Dla mnie bomba i zajebista rozrywka na wieczor. Przynajmniej tak zapamietuje 'Biznes'. Raz jeszcze podkreslam, ze bylem mocno zmelanzowany przez co moja ocena moze byc mylna =) i serio az do teraz bylem przekonany ze drugim glownym bohaterem jest Banderas, ale wlasnie szukalem tytulu (zapomnialem) i sie okazalo ze go tam nie ma xD
__________________
http://www.youtube.com/watch?v=JFpOkjbHmYA |
|
|
|
![]() |
| Tagi |
| filmy, kino, ogladam, ogladamy |
| Narzędzia Tematu | |
| Tryby Wyświetlania | Oceń Ten Temat |
|
|