![]() |
|
|
#61 |
|
Guest
Wiadomości: n/a
|
Przezcytajcie sobie to:
1. Jan Kowalski jest moim pomocnikiem do spraw programowania, zawsze 2. ciezko pracujacym. Jest samodzielnym pracownikiem nigdy nie 3. narzekajacym na warunki pracy. Nigdy nie zdarzylo sie, zeby Jan K. 4. odmówil, gdy ktos potrzebuje jego pomocy. Poza tym zawsze 5. konczyl prace w okreslonym terminie. Czesto ubiega sie o dodatkowe 6. zadania i poswieca sie im caly, omijajac nawet swoje wlasne 7. przerwy sniadaniowe. Jan K. jest czlowiekiem, który nie ma 8. w sobie nic z proznosci. Doskonale umiejetnosci sa potwierdzeniem jego 9. wiedzy o programowaniu. Gleboko wierze, ze mój pomocnik, Jan K. może byc 10. zaklasyfikowany jako bardzo dobry pracownik, który nie powinien zostac 11. zastapiony przez kogos innego. Rekomenduje, zeby Jan K. zostal 12. awansowany. Jestem pewien, ze czas poswiecony tej decyzji nie okaze sie 13. stracony, co napewno zaowocuje dla dobra firmy w najblizszym czasie. Zalacznik: Ten idiota stal nade mna caly czas jak pisalem ta rekomendacje. Uprzejmie prosze o ponowne przeczytanie tylko nieparzystych linijek rekomendacji. |
|
|
|
#62 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Na egzamin z logiki studentka przyszła bardzo wydekoltowana i w mini. Myślała, że pójdzie jej jak z płatka. Weszła do sali, profesor zadał jej kolejno trzy pytania, na które nie znała oczywiście odpowiedzi. Wdzięczyła się za to strasznie, więc w końcu zdenerwowany profesor wpisał jej dwóję i wywalił za drzwi.
Na korytarzu kumple od razu pytają jak poszło. Ona na to: - Ten alfons wpisał mi dwóję!!! Profesor usłyszał to przez uchylone drzwi, wybiegł na korytarz i poprosił ją o indeks. Przepisał ocenę na trzy i powiedział: - Może i ja jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam. |
|
|
|
|
|
#63 |
|
moderator
Na forum od: 06-09-2002
Miejscowość: Warszawa
Wiadomości: 283
Rep P0wah: 150 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
LOL
__________________
|
|
|
|
|
|
#64 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Rozmawia dwóch mnichów, młody ze starszym na temat zbiorów znajdujących się w tamtejszej bibliotece.
- Mistrzu, wybacz, że pytam, ale co by się stało gdyby mnich przepisujący księgi się pomylił i jakieś zdanie przepisał błędnie? - Nie, to niemożliwe, nikt się nie myli. - No, ale jakby się ktoś pomylił, to co by się stało? - Mówię ci, że nikt się nie myli, znasz tekst biblii na pamięć? Przyniosę ci jedna z pierwszych kopii i zobaczysz, że nic, a nic nie odbiega od tej z której i ty się uczyłeś... - Mnich poszedł po ów tekst i nie ma go godzinę, dwie, trzy... w końcu młody mnich zniecierpliwił się i poszedł szukać mistrza. Znalazl go w bibliotece siedzącego nad dwoma tekstami biblii (jeden z którego się wszyscy uczyli, a drugi ten jeden z pierwszych kopii najbliższych oryginałowi) i płacze... - Mistrzu co się stało?!? - W pierwszym tekście jest napisane "będziesz żył w celi bracie", a w kolejnych kopiach "będziesz żył w celibacie"... |
|
|
|
|
|
#65 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Był rok 1943. Spory konwój przemierzał wody północnego Atlantyku w drodze do Murmańska. Była jasna, księżycowa noc. Na mostku polskiego statku, kapitan wzywa bosmana i rzecze:
- Widzicie, bosmanie, ten ląd trzy mile na prawej burcie? Właśnie U-boot strzelił torpedę. Idziemy w ciasnym szyku bez możliwości manewru. Według moich obliczeń, torpeda ta trafi nas za pięć minut. Zejdźcie do załogi i przygotujcie marynarzy do opuszczenia statku. Nie ma dla nas ratunku. Bosman, nie dyskutując, czym prędzej ruszył w głąb parowca by wykonać rozkaz. Ale że był osobnikiem nie pozbawionym humoru, a przy tym chłop jak niedźwiedź, postanowił obrócić całą sprawę w żart. Wszedł do pomieszczeń załogi, zebrał marynarzy i rzecze: - Widzicie, chłopcy, ten stołek tutaj? Jak zaraz pier*.*nę w niego członkiem, to cały statek w drebiezgi pójdzie. Marynarze, acz doskonale wiedzieli o mitycznej wręcz sile bosmana, tym razem wybuchnęli śmiechem, kiwając głowami z niedowierzaniem. Rozeźlił się bosman okrutnie i jak nie wrzaśnie: - To się załóżcie, gnojki jedne, jak żeście tacy pewni, a w międzyczasie zakładać kamizelki ratunkowe. Rozweseleni marynarze zaczęli zbierać pulę zakładu, zakładając przy okazji kapoki. Bosman odczekał chwilę, spojrzał na zegarek, nonszalanckim ruchem wyciągnął narzędzie, spojrzał pogardliwie wokoło i BUM! Statek poszedł w drzazgi! Poród rozbitków, którzy uszli z życiem, byli bosman i kapitan. W pewnym momencie podpływa do bosmana kapitan, cały szary z przerażenia. - Na Boga, bosmanie, co się stało? Torpeda minęła statek za rufą!!! |
|
|
|
|
|
#66 |
|
Guest
Wiadomości: n/a
|
Gdy pewien pedał zakończył już swój żywot na ziemskim padole, trafił oczywiście do piekła za swe przewinienia. Lucyfer biorąc pod uwagę grzechy pedała mówi do diabłów: Ja muszę opuścić piekło na tydzień, ale jak wrócę to ten pedał ma się smażyć tak... żeby w całym piekle było gorąco od ognia spod patelni.
Gdy Lucyfer wrócił, w piekle zastał mróz jak nigdy przedtem.Wezwał więc dibły do siebie i pyta co się stało, że w piekle jest tak zimno. Jeden z diabłów odpowiada:"Chcieliśmy rozpalić ogień pod patelnią ale każdy z nas boi się nachylić po drewno" DLACZEGO WRTO WYTATULOWAC 1000 DOLCOW NA PENISIE? 1.BO MOZNA BAWIC SIE SWOJA KASA 2.MOZNA PATRZEC JAK ROSNIE TWOJ INTERES 3.BO TOWOJA KOBIETA MOZE PRZEJE*** ILE CHCE Żona pewnego gościa widząć kompletny brak zainteresowania z jego strony postanowiła to zmienić. Gdy ten poźnym wieczorem usiadł przy stole do kolacji ona usiadła naprzeciw w super wydekoltowanej bluzce. Facet nawet nie spojrzał w jej stronę więc następnego dnia usiadła z nim zupełnie naga. Ten znów nawet głowy nie podniósł. Kolejnego dnia zdesperowana kobieta założyła maskę gazową, usiadła z nim przy stole i czeka na reakcję z jego strony. Koleś zjadł zupę, podniósł głowę, patrzy na kobietę po czym mówi: "Coś ty stara, brwi zgoliła?" |
|
|
|
#67 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Obywatele, to nie prawda, że moje przemówienia przychodzą nagrane ze Związku Radzeickiego na płytach... na płytach... na płytach... na płytach...
Leci samolot, nagle awaria, samolot zaczyna spadać. Stewardesa podchodzi do Francuza: - Niech pan skoczy i odciąży samolot, uratuje pan wielu ludzi. Francuz pomyślał, wypił całe wino, wyruchał wszystkie brunetki, krzyknął "Viva la France!" i skoczył. Samolot spada dalej. Stewardesa prosi Amerykanina. Amerykanin pomyślał, wypił całą whisky, wyruchał wszystkie blondynki, krzyknął "God bless the USA!" i skoczył. Samolot dalej spada. Stewaresa podchodzi do Polaka: - Niech pan skoczy uratuje pan nas! - Nie ma mowy! - No niech pan skoczy będzie pan bohaterem... Polak pomyślał, wypił wszystko co się dało wypić, wyruchał wszystko co się rusza, krzyknął "Niech żyje Mozambik!" i wyrzucił Murzyna stojącego obok... |
|
|
|
|
|
#68 |
|
Guest
Wiadomości: n/a
|
Wieczór, cała rodzina w domu, ojciec siedzi na fotelu i czyta gazetę. Do pokoju wchodzi syn i mówi:
-tato chciałem ci powiedzieć że jestem gejem!! ojciec opóścił gazetę, spogląda na syna i pyta: - a jeżdzisz mercedesem 600SEL? -nie- pada odpowiedź - a ubierasz się w drogie markowe garnitury?-pyta ojciec znów syna. - nie! -odpowiada syn. -to jestes zwykłym pedalem!! Facet posuwa drugiego i szepcze mu slodko do ucha: -Ale masz wspaniala ciasna dziurke! -Bo jestem dopiero na I roku, prosze ksiedza biskupa. Porzucona kochanka wiejskiego lekarza rodzi córeczkę. Postanawia zemścić się na kochanku. Zawija noworodka w ręcznik idzie do domu lekarza, kładzie dziecko na stół. - - Zrób z nią co chcesz - mówi i wychodzi. W tym samym czasie dzwoni telefon. Lekarz jest wzywany na plebanię do ciężko chorego księdza. Bojąc się, aby dziecka nie znalazła żona zabiera go na plebanię. Podczas badania księdza wpada na 'genialny' pomysł. - - Proszę księdza! To jest rewelacja światowa, ksiądz jest w ciąży i zaczyna poród. Ksiądz gorąco prosi, aby lekarz nikomu tego nie rozpowiadał. Ten skwapliwie się godzi, rozcina księdzu brzuch wyjmuje zaropiały wyrostek robaczkowy, zszywa brzuch i zostawia dziecko. Minęło 18 lat. - - Moje dziecko - mówi ksiądz proboszcz - muszę ci zdradzić wielką tajemnicę. - - Ja się domyślam - mówi z uśmiechem dziewczyna - wujek wcale nie jest moim wujkiem, tylko ojcem... - - Nie, moje dziecko. Ja jestem twoją mamusią, a ojcem jest ksiądz wikary... |
|
|
|
#69 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Gościu słyszy stukanie patrzy za okno, a tam zbieg okoliczności
- Co jesz ?
- Wątróbkę. - Daj kawałek. - E tam. Same kości. |
|
|
|
|
|
#70 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Stworzenie świata... new edition
Na początku było słowo i w słowie były dwa bajty, i więcej nic nie było.
I oddzielił Bóg jedynkę od zera, i zobaczył, że to było dobre. I Bóg powiedział: "Niech będą dane." I stało się. I Bóg powiedział: "Niech ułożą się dane na swoje właściwe miejsca. I stworzył dyskietki i twarde dyski, i kompaktowe dyski. I Bóg powiedział: "Niech będą komputery, żeby było gdzie włożyć dyskietki, i twarde dyski, i kompakty." I stworzył komputery i nazwał je hardwarem, i oddzielił software od hardware'u. Software'u jeszcze nie było, lecz Bóg szybko stworzył programy - duże i małe i powiedział im: "idźcie i rozradzajcie się, i wypełniajcie cala pamięć." Ale sprzykrzyło się Bogu tworzyć programy samemu i rzekł: "Stworze Programistę według swego podobieństwa i niech on panuje nad komputerami, programami i danymi." I stworzył Bóg Programistę, i umieścił go w Centrum Obliczeniowym, żeby w nim pracował. I przyprowadził on Programistę do drzewa katalogowego i powiedział: "W każdym katalogu możesz uruchamiać programy, tylko z Windows nie korzystaj bo na pewno umrzesz. I Bóg rzekł: "Nie dobrze Programiście być samotnym, stworzymy mu tego, który będzie się zachwycał dziełem Programisty." I wziął On od Programisty kość, w której nie było mózgu i stworzył To, co będzie zachwycało się dziełem Programisty, i przywiódł To do niego. I nazwał To Użytkownikiem. I siedzieli oni razem pod nagim DOS-em i nie wstydzili się tego. A Bill był chytrzejszy niż wszystkie dzikie zwierzęta, które uczynił Pan Bóg. I rzekł Bill do Użytkownika: "Czy na prawdę Bóg powiedział, żebyście nie uruchamiali żadnych programów?" I rzekł Użytkownik: "W każdym katalogu możemy uruchamiać programy, tylko z drzewa Windows nie możemy abyśmy nie umarli". I rzekł Bill Użytkownikowi: "Jak możesz mówić o czymś, czego nie spróbowałeś!" Tego dnia, kiedy uruchomicie program z drzewa katalogowego Windows będziecie równi Bogu, bo jednym przyciskiem myszki stworzycie to, czego zapragniecie." I zobaczył Użytkownik, że owoce Windows były miłe dla oczu i godne pożądania, bo jakakolwiek wiedza stała się od tej chwili już niepotrzebna, i zainstalował Windows na swoim komputerze. I powiedział programiście, że to jest dobre, i on też go zainstalował. I zaraz wyruszył programista szukać nowych drajwerów. A Bóg rzekł: "Gdzie idziesz?" A on odpowiedział: "Idę szukać nowych drajwerów, bo nie ma ich w DOS-ie." I wtedy rzekł Bóg: "Kto ci powiedział, że potrzebujesz drajwerów?. Czy czasem nie uruchomiłeś programów z drzewa katalogowego Windows?" Na to rzekł programista: "Użytkownik, którego mi dałeś aby był ze mną, zamówił programy pod Windows i dlatego zainstalowałem Windows." I rzekł Bóg do Użytkownika: "Dlaczego to uczyniłeś?" I odpowiedział Użytkownik: "Bill mnie zwiódł." Wtedy rzekł Pan Bóg do Billa: "Ponieważ to uczyniłeś, będziesz przeklęty wśród wszelkiego bydła i wszelkiego dzikiego zwierza. I ustanowię nieprzyjaźń miedzy tobą a Użytkownikiem, on będzie cię zawsze przeklinał, a ty będziesz mu sprzedawał Windows." Do Użytkownika zaś Bóg rzekł: "Windows" bardzo rozczaruje cię i spustoszy twoje zasoby, i będziesz musiał używać marnych programów, i nie będziesz mógł się obejść stale bez serwisu programisty." Programiście zaś rzekł: "Ponieważ usłuchałeś głosu Użytkownika, przeklęte niech będą twoje komputery, gdyż powstanie w nich mnóstwo błędów i wirusów, w pocie oblicza twego będziesz stale poprawiał swoją pracę." I odprawił ich Pan Bóg ze swego Centrum Obliczeniowego, i zabezpieczył hasłem wejście do niego. General protection fault. |
|
|
|
![]() |
| Narzędzia Tematu | |
| Tryby Wyświetlania | Oceń Ten Temat |
|
|
Podobne Tematy
|
||||
| Temat | Rozpoczęty przez | Forum | Odpowiedzi | Ostatnia Wiadomość |
| 2 takie same ikonki dlaczego? | F4lcon | Pomoc | 2 | 04-08-2004 16:15 |
| Skad takie okropne lagi na Silesii??? | ES|HEAD HUNTER | Unreal Tournament | 9 | 22-01-2003 14:33 |
| Takie pytanko | KROKu | Pomoc | 5 | 08-01-2003 17:10 |
| Speech'e i Inne Takie | Harry | Unreal Tournament | 9 | 20-02-2002 11:25 |