unreal.pl  

Wstecz   unreal.pl > Off > LOL !!!

Odpowiedz
 
Narzędzia Tematu Oceń Temat Tryby Wyświetlania
Stare 11-11-2002, 12:39   #11
Sami
dT for ever
 
Sami - Awatar
 
Na forum od: 06-05-2002
Miejscowość: Łódź
Wiadomości: 889
Rep P0wah: 57
Sami - masta of dizastaSami - masta of dizastaSami - masta of dizastaSami - masta of dizastaSami - masta of dizastaSami - masta of dizastaSami - masta of dizastaSami - masta of dizastaSami - masta of dizastaSami - masta of dizastaSami - masta of dizasta
Do księdza w pewnej parafii ma przyjechać biskup. Ksiądz postanowił pójść na ryby i własnoręcznie cos złowić na obiad.
Siedzi nad rzeka wśród innych wędkarzy, nagle trach! Cos potężnego się złapało. Ciągnie, ciągnie, ale nie może dać rady. Widzi to inny wędkarz, podbiega do księdza i mówi:
- Niech ksiądz da mi wędkę, wyciągnę sukinsyna!
Wyciągnęli rybę. Ksiądz patrzy i mówi:
- Ale duża ryba. Dziękuje za pomoc, ale to słownictwo trochę nie na miejscu...
- Ale proszę księdza, sukinsyn to nazwa tej ryby. Jedne się nazywają śledzie, inne pstrągi, a ten sukinsyn.
- Aha, no to w takim razie biorę tego sukinsyna do domu na obiad! Biskup przyjeżdża dzisiaj, będzie zadowolony.
Ksiądz wrócił do kościoła. Wychodzi do niego zakonnica:
- O, jaka duża ryba!
- Niezłego sukinsyna złapałem, nie?
- Oj, proszę księdza, ryba duża, ale to słownictwo...
- Proszę się nie przejmować, sukinsyn to nazwa tej ryby. Jedne się nazywają śledzie, inne pstrągi, a ten sukinsyn.
- Aha, no to ja wezmę tego sukinsyna i go oczyszczę, później gosposia go przyrządzi, biskup dzisiaj przyjeżdża, będzie zadowolony...
Zakonnica oczyściła rybę i idzie do gosposi, ta widząc rybę mówi:
- O, jaka duża ryba!
- Niezłego sukinsyna złapał ksiądz, prawda?
- No, ryba duża, ale to słownictwo...
- Oj, proszę się nie przejmować, sukinsyn to nazwa tej ryby. Jedne się nazywają śledzie, inne pstrągi, a ten sukinsyn.
- Aha, no to ja wezmę tego sukinsyna i go przyrządzę, biskup przecież dzisiaj przyjeżdża...
Późne popołudnie. Ksiądz, zakonnica i biskup siedzą przy stole, rozmawiają.
Wchodzi gosposia z ryba. Biskup mówi:
- O, jaka duża ryba!
Ksiądz:
- Tak, niezłego sukinsyna złapałem!
Zakonnica:
- A ja tego sukinsyna wyczyściłam!
Gosposia:
- A ja sukinsyna przyrządziłam!
Biskup popatrzył, wyjął flaszkę wódki ze swojej torby i mówi:
- Kurwa, widzę, ze jesteście sami swoi. No to zjedzmy tego chuja!


Do spowiedzi przychodzi młoda kobieta i mówi księdzu:
K: Wybacz mi ojcze, bo zgrzeszyłam.
O: A co konkretnie zrobiłaś, córko?
K: Nazwalam pewnego mężczyznę skurwysynem.
O: A dlaczego go tak nazwala??
K: Bo mnie pocałował.
O: Tak jak ja całuje cię teraz?
K: Tak.
O: Moje dziecko, to nie jest powód, by nazywać człowieka
skurwysynem.
K: Ale ojcze, on dotknął jeszcze mojej piersi!
O: Tak jak ja dotykam jej teraz?
K: Tak.
O: Moje dziecko, to nie jest powód, by nazywać człowieka
skurwysynem.
K: Ale ojcze, on mnie rozebrał!
O: Tak jak ja ciebie teraz? - spytał ksiądz rozbierając ja.
K: Tak, ojcze.
O: Moje dziecko, to nie jest powód, by nazywać człowieka
skurwysynem.
K: Ale ojcze, on wsadził swojego fiuta do mojej cipy.
O: Tak jak ja teraz? - spytał ksiądz wsadzając swojego fiuta do jej cipy.
K: Tak, taaaak, taaaaaaaaak, ojcze!
O: (kilka minut później) Moje dziecko, to nie jest powód, by nazywać
człowieka skurwysynem.
K: Ale ojcze, on miał AIDS!
O: A to skurwysyn!

Młoda dziewczyna klęka przy konfesjonale i spowiada się:
- Ojcze, zgrzeszyłam. Moim grzechem jest pycha. Dwa razy dziennie staje przed lustrem i mówię sobie jaka jestem piękną.
Ksiądz popatrzył na nią:
- Moje dziecko, mam dobra wiadomość. To nie jest grzech, tylko pomyłka.

Księdzu ginęła mąka. Podejrzewał organistę, więc postanowił dobrać się do niego podczas spowiedzi. Podchodzi organista Antek do konfesjonału, a ksiądz bez wstępów pyta:
- Nie wiesz, kto mi mąkę kradnie?
- Co ksiądz mówi?
- Kto mi mąkę kradnie?
- Tu nic nie słychać - odpowiada sprytny organista.
- Co ty opowiadasz!
- Zamieńmy się miejscami, to zobaczymy.
Zamienili się miejscami.
- A nie wie ksiądz, kto zabawia się z moją żoną? - pyta Antek.
- Rzeczywiście, tu nic nie słychać.

Do przedziału wagonu kolejowego wchodzą trzy osoby: kobieta, młody mężczyzna i ksiądz. Zaczyna się długa podroż, wiec aby skrócić czas wszyscy wyjmują gazety, traf chciał, ze takie same i zaczynają rozwiązywać krzyżówkę W pewnej chwili odzywa się kobieta:
- Czy któryś z panów może wie, co to może być: 7 pionowo, cześć ciała kobiety, na piec liter, pierwsza "p", ostatnia "a".
- Pięta - odpowiada chłopak.
- Eeee... czy ktoś z państwa ma gumkę? - pyta ksiądz.

__________________


Ostatnio edytowany przez Sami; 11-11-2002 o 12:43
Użytkownika Sami nie ma obecnie na forum   Odpowiedz
Stare 11-11-2002, 17:54   #12
pepe
Zarejestrowany
 
pepe - Awatar
 
Na forum od: 20-09-2002
Miejscowość: Czeladź
Wiadomości: 1 670
Rep P0wah: 2063
pepe - masta of dizastapepe - masta of dizastapepe - masta of dizastapepe - masta of dizastapepe - masta of dizastapepe - masta of dizastapepe - masta of dizastapepe - masta of dizastapepe - masta of dizastapepe - masta of dizastapepe - masta of dizasta
Nice
__________________
too weird to live, too rare to die
Użytkownika pepe nie ma obecnie na forum   Odpowiedz
Odpowiedz


Reguły Wiadomości
Nie możesz zakładać tematów
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować wiadomości

Kod BB:
Emoty:
kod [IMG]:
kod HTML: Wył

Skocz do:

Podobne Tematy
Temat Rozpoczęty przez Forum Odpowiedzi Ostatnia Wiadomość
[ dowcipy ] aka HUMOR DLA DOROSŁYCH!!!!!! Żartownis LOL !!! 4021 29-01-2020 00:03
Jeden dzien z zycia dwoch studentow... Azrael LOL !!! 8 20-05-2004 00:47
COOLNETów dwóch? Beldin Unreal Tournament 108 05-01-2004 12:54


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 09:44.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.